18.04.2016 14:02

Jacek Kurski: Komentarze przed „Idą” były obowiązkiem TVP

Wszystkie decyzje, za które Jacek Kurski jest w ostatnich miesiącach krytykowany on uważa za realizowanie swoich obowiązków. Kontrowersje wokół emisji „Idy” i odejścia z TVP Grażyny Torbickiej skomentował prezes Telewizji Polskiej.

Jacek Kurski: Komentarze przed „Idą” były obowiązkiem TVP
foto: ons.pl

Oscarowy film Pawła Pawlikowskiego w TVP2 został poprzedzony dyskusją, w której mogliśmy usłyszeć wypowiedzi Krzysztofa Kłopotowskiego (TVP Kultura), Piotra Gursztyna (TVP Historia) i Macieja Świrskiego (Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga Przeciw Zniesławieniom). Dzieło było krytykowane za brak zgodności z historią i pokazywanie negatywnego obrazu Polaków.

Dodatkowo przed samym filmem została wyświetlona plansza, na której pokazanie już wcześniej nie zgodzili się twórcy. Informowała ona m.in., że Polacy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej, zaś Instytut Yad Vashem najwięcej tytułów Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przyznał naszym rodakom. Cała sprawa odbiła się dużym echem, a swój sprzeciw wobec takich zabiegów wyraziła m.in. Gildia Reżyserów Polskich.

Podczas posiedzenia komisji kultury i środków przekazu pojawił się Jacek Kurski, prezes TVP, który ponownie odniósł się do tych kontrowersji. Wyznał on, że nie była to żadna forma ingerencji w dzieło artystyczne, czy próba narzucenia interpretacji, tylko akt dobrej woli, którego domagały się miliony:

"

Obowiązkiem telewizji publicznej było zamieścić komentarz niuansujący perspektywę recepcji tego filmu, dlatego że od dwóch lat był on przedmiotem debaty publicznej i wielu Polaków poczuło się dotkniętych faktem pośredniego wikłania ich w odpowiedzialność za Holocaust. Jako że w obrazie, z jakimś rodzajem wspomnienia Holocaustu w tle, ani razu nie pada słowo „Niemiec” i nie wiadomo, kto dokonał tych makabrycznych zbrodni, których dokonali właśnie Niemcy, a z filmu wynika, że to byli jacyś zbydlęceni chłopi z Łomżyńskiego. "

Kurski dodał, że nie kwestionuje wartości artystycznej „Idy”, tylko punkt widzenia co do wprowadzającej w błąd wizji historycznej, jaką przedstawia dzieło. Prezes TVP jest zdania, że dołączenie komentarza było próbą zadbania o polski punkt widzenia i godność narodu polskiego, a szczególną wartość miały wypowiedzi Krzysztofa Kłopotowskiego.

"

W Telewizji Polskiej na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu kilku lat wstępem opatrywana była większość ambitnych filmów. Pamiętamy wszyscy studio z udziałem redaktora Janickiego, redaktora Sobolewskiego, redaktora Wernera. Sama Grażyna Torbicka prowadzi rodzaj pogadanki przed filmami. Jest standardem opatrywanie komentarzami ambitnych filmów, dokumentalnych czy fabularnych. "

Pojawił się również wątek wspomnianej Grażyny Torbickiej. Autorka cyklu „Kocham kino” odeszła z Telewizji Polskiej, gdyż według nieoficjalnych informacji, oburzył ją panel dyskusyjny przed „Idą”. Teraz dziennikarka została oczerniona przez Jacka Kurskiego

"

Pan Jerzy Zalewski napisał do mnie list, w którym protestował przeciwko ocenzurowaniu przez Grażynę Torbicką w jej programie jego wypowiedzi o filmie „Historia Roja”. Bardzo mu zależało, żeby znalazł się w tym wywiadzie jeden wątek. Dwukrotnie zwracał uwagę na to, że projekt był przez sześć lat blokowany - Grażyna Torbicka tę kwestię, na której szczególnie zależało reżyserowi, wycięła nożyczkami. Jeżeli mówimy o cenzurowaniu pogadanek przed filmami, to pierwszym adresatem jest redaktor Grażyna Torbicka. "

Pełnej wypowiedzi z posiedzenia komisji kultury i środków przekazu możecie posłuchać poniższej. Fragment dotyczący „Idy” i autorki cyklu „Kocham kino” zawarty jest między 14:00 a 18:43. Innymi poruszanymi kwestiami było m.in. zarzucanie Donaldowi Tuskowi manipulowania sposobem przedstawiania przez telewizję materiałów informacyjnych, czy to ile czasu antenowego w debacie prezydenckiej miał Bronisław Komorowski, a ile Andrzej Duda:

Źle dzieje się z polską telewizją zważywszy na jeszcze jeden przypadek, dokładniej polsatowskiej emisji „Wilka z Wall Street”. Co prawda w tym wypadku swego rodzaju cenzura nie wynikała z żadnych światopoglądowych przekonań, a zwykłej wpadki.

Jacek Kurski zdecydował również o usunięciu z ramówki TVP programu „Pegaz”, który jego zdaniem „obrażał uczucia rodzin smoleńskich”.

Robert Skowronski
Tagi: News Ida