18.09.2018 13:15

Jeremy Renner udowodnił, że w „Avengers 4” Hawkeye naprawdę wróci do akcji

Fani, którzy tęsknili za Hawkeyem mogą otrzeć łzy. Zdjęcie Jeremy'ego Rennera z planu „Avengers 4” potwierdza, że szykuje się wielki powrót utalentowanego łucznika. 

Jeremy Renner udowodnił, że w „Avengers 4” Hawkeye naprawdę wróci do akcji
foto: kadr z filmu Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

Hawkeye może nie jest najpotężniejszym z Avengers, ale ma swoich wiernych miłośników. Twórcy „Avengers: Infinity War” droczyli się z widzami do samego końca, nie potwierdzając, czy Clint Barton pojawi się podczas potyczki z Thanosem, czy nie. Finalnie okazało się, że bohater grany przez Jeremy'ego Rennera  nie wystąpił w 19. produkcji Marvel Studios, sprawiając duży zawód fanom postaci. Heros powróci jednak w „Avengers 4”, co zapowiedziano już jakiś czas temu. Według informacji z planu 4. części przygód drużyny superbohaterów Hawkeye przejdzie metamorfozę i podobnie jak Kapitan Ameryka porzuci swoją dotychczasową tożsamość, stając się Roninem. Czy rzeczywiście tak się stanie? Niewidomo. Pewne jest jednak to, że Renner wróci do roli na dobre, prezentując kolejne sztuczki z łukiem i strzałami. 

„Avengers 4” - Jeremy Renner jako Hakweye

Aktor przebywa obecnie na planie dokrętek do najnowszego filmu braci Russo. Z tego powodu postanowił podzielić się z fanami fotką z planu zdjęciowego. Fotografia trafiła na Instagram Rennera. 

Widzimy na niej nową fryzurę Hawkeye'a. Bohater brał udział w walce, o czym świadczy charakteryzacja - ubrudzona i posiniaczona twarz aktora. Renner oświadczył za pomocą zdjęcia, że skończył pracę na planie „Avengers 4”. Na efekt finalny będziemy musieli poczekać do końca kwietnia 2019 roku, kiedy produkcja wejdzie na ekrany kin. 

„Hawkeye” - ilu wrogów zabił Avenger?

Teoretycznie Hawkeye'owi daleko do takich herosów jak Iron Man, Thor czy Hulk. Nie ma żadnych supermocy, przez co często jest wyśmiewany (specjalizuje się w tym Deadpool), jako najmniej przydatny członek grupy. Okazuje się jednak, że gdyby nie Hawkeye losy w bitwie o Nowy Jork i potyczce z armią Ultrona w Sokovii, mogłyby się potoczyć zupełnie inaczej. Jeden z fanów bohatera postanowił policzyć, ilu wrogów pokonał uzdolniony łucznik. 

Jak widać, Clint poradził sobie całkiem nieźle, jak na zwykłego człowieka z łukiem i strzałami. W 1. części „Avengers” potwierdzono 18 zabitych wrogów, chociaż całkiem możliwe, że było ich aż 27. Należy zaznaczyć, że wykorzystał przy tym jedynie 9 strzał (w tym 5, których użył ponownie). To tyle, jeśli chodzi o pociski wystrzelone z łuku Hawkeye'a widoczne na ekranie. Twórca wideo postanowił jednak policzyć, ilu kosmitów Barton mógł pokonać podczas trwania całej bitwy o Nowy Jork. Opierając się na technice walki Hawkeye'a, spokojnie można potroić ten wynik. W 2. części przygód Avengers użył większej ilości strzał, pozbawiając życia 21 (w porywach do 26) wrogów. Trzeba przyznać, że to całkiem imponujący wynik. 

Jak sprawdzi się w potyczce z siłami Thanosa? Przekonamy się za kilka miesięcy, kiedy do kin wejdzie wciąż niezatytułowana 4. część „Avengers”

Sergiusz Kurczuk
Tagi: News Avengers Marvel Avengers 4 Hawkeye Jeremy Renner