01.06.2016 12:25

Kit Harington: Mężczyźni też spotykają się z seksizmem

Nie tylko kobiety, ale i mężczyźni, zdaniem Kita Haringtona, muszą w przemyśle filmowym walczyć z przejawami seksizmu. Jakie są doświadczenia aktora na tym polu?

Kit Harington: Mężczyźni też spotykają się z seksizmem
foto: kadr z serialu

„Nic nie wiesz Jonie Snow”, a może wręcz przeciwnie i gwiazda „Gry o tron” posiada wiedzę przeznaczoną tylko dla niewielu. Gillian Anderson, Robin Wright, Jennifer Lawrence czy Patricia Arquette walczą o płciową równość na poziomie wynagrodzeń otrzymywanych za swoją pracę. Wiele aktorek skarży się na to, że traktowane są jako ciało, nie zaś osoba.

Czy mężczyzn to nie dotyka i traktuje się ich bardziej na serio? Zdaniem Kita Haringtona wcale tak nie jest, gdyż aktor sam mierzył się z przejawami seksizmu w swojej pracy:

"

Chciałbym myśleć, że jestem czymś więcej niż tylko głową pełną włosów. To upokarzające. Oczywiście można spierać się o to czy otrzymałbym te wszystkie role, gdyby nie mój wygląd. Jednak dochodzi do seksizmu w stosunku do mężczyzn. Istnieje on w tym przemyśle w odniesieniu do obu płci. Podczas niektórych sesji, kiedy proszą mnie, żebym się rozebrał, odczuwam to na własnej skórze. Gdybym poczuł, że jestem zatrudniany wyłącznie ze względu na wygląd, przestałbym grać. "

Aktor porównał traktowanie mężczyzn do tego, z jakimi tekstami spotykają się przedstawicielki płci pięknej:

"

To działa w obie strony. Jeżeli spytałoby się dziewczynę czy lubi jak się do niej mówi „mała”, to prawdopodobnie powiedziałaby, że nie. Dotyka to też mężczyzn. "

Zdaniem niektórych słowa Kita Haringtona są nieco przesadzone, a określenie „seksizm” jest w jego ustach nadużyciem. Feministyczny blog Jezebel opublikował komentarz do wypowiedzi aktora

"

Myślę, że to, co rzeczywiście opisuje to uczucie bycia uprzedmiotowionym, co z pewnością nie jest zjawiskiem przynależącym tylko do jednej płci. "

Niektórzy zagraniczni publicyści dodają, że „Harington chce po prostu dać światu do zrozumienia, że jest kimś więcej niż tylko bardzo, bardzo, bardzo przystojnym facetem”.

Nie staramy się podważyć zasadności wypowiedzi aktora, jednak powinien wiedzieć, że w Hollywood, jak i w całym wielkim przemyśle filmowym jedną z nadrzędnych wartości jest kult ciała. Gdyby Harington zainteresował się niszowymi projektami, kinematografią spoza Stanów Zjednoczonych, to prawdopodobnie mógłby liczyć na inne traktowanie. Bez względu na to czy serialowy Jon Snow przesadza czy nie, to trzeba zauważyć, że nie ma większych oporów przed poddawaniem się temu, co jest od niego oczekiwane:

W samej „Grze o tron” jeżeli ktoś może narzekać na seksizm, to jednak mimo wszystko aktorki. Udowadnia to m.in. licznik obrazujący ile nagości przynależnej do danej płci zostało zaprezentowanej w serialu. Jak łatwo się domyślić przewagę tu mają kobiety, z tego też względu Emilia Clarke domaga się większej ilości męskiego negliżu w produkcji HBO.

Robert Skowronski
Tagi: News