25.09.2018 09:00

„Kler”: Załoga Radia Gdańsk odcięła się od decyzji prezesa o nieprzyznaniu Złotego Klakiera

Pracownicy i współpracownicy Radia Gdańsk postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec decyzji prezesa związanej z festiwalem w Gdyni. „Publikacja oświadczenia w momencie, w którym faworytem konkursu był film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego, także w naszej opinii miała podtekst polityczny.” czytamy w ich liście otwartym.

Wojciech Smarzowski Złoty Klakier
Wojciech Smarzowski ze Złotym Klakierem za film „Róża” w 2011 roku; fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS

Wokół 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni narasta coraz więcej kontrowersji, a wszystkiemu „winien” jest Wojciech Smarzowski i jego najnowszy film „Kler”. Nadgorliwy pracownik TVP czuł się w obowiązku, żeby wyciąć niewygodne słowa reżysera, które padły podczas gali zamykającej festiwal, filmowi przyznano Nagrodę Specjalną, co bardzo nie spodobało się prezesowi Kurskiemu, a „na domiar złego” publiczność zdecydowała swoimi oklaskami, że „Kler” był dla niej najlepszym z filmów.

Prezes Radia Gdańsk, Dariusz Wasielewski, postanowił zaradzić sytuacji i w ogóle nie przyznawać w 2018 roku nagrody Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanego filmu. Okazało się jednak, jego decyzja oburzyła nie tylko pozostałe media i opinię publiczną, ale także pracowników i współpracowników rozgłośni, którzy wyrazić swoje zdanie w otwartym liście do słuchaczy. 

List otwarty pracowników Radia Gdańsk

W liście otwartym załogi Radia Gdańsk, opublikowanym m.in. przez postal wirtualnemedia.pl, czytamy:

"

W związku z okolicznościami towarzyszącymi nieprzyznaniu nagrody Złotego Klakiera na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, my dziennikarze i pracownicy Radia Gdańsk czujemy się w obowiązku, aby zabrać głos w tej sprawie. Odcinamy się od sposobu i momentu, w którym została podjęta ta decyzja przez Prezesa Radia Gdańsk.  "

Radiowcy tłumaczą, że prezes podjął decyzję samodzielnie i oni również dowiedzieli się o niej po fakcie. Dodają, że również w ich odczuciu tłumaczenie Dariusza Wasielewskiego było pretekstem, by nie przyznać Złotego Klakiera filmowi „Kler”:

"

Formuła prezentacji filmów została zmieniona na tyle, że spowodowało to zamieszanie podczas pomiarów oklasków dla konkretnego filmu, co już w trakcie trwania festiwalu zgłaszano organizatorom. Jednak uważamy, że stało się to jedynie wygodnym pretekstem do rezygnacji z przyznania nagrody. Lakoniczne oświadczenie, opublikowane przez Prezesa Radia Gdańsk Dariusza Wasielewskiego, w swojej formie było niewystarczające i spotęgowało niepotrzebnie emocje i kontrowersje. Zwlekanie z rzetelnym wyjaśnieniem oraz publikacja oświadczenia w momencie, w którym faworytem konkursu był film “Kler” Wojciecha Smarzowskiego, także w naszej opinii miało podtekst polityczny. "

Pracownicy i współpracownicy Radia Gdańsk w podsumowaniu listu wyrażają nadzieję, że uda im się przywrócić dobre imię radia i odbudować zaufanie słuchaczy.

„Kler” - najbardziej kontrowersyjny polski film 2018 roku?

Problem z nowym filmem Smarzowskiego mają nie tylko publiczne media, ale też władze Ostrołęki, niektórzy księża, którzy toczą spory o „Kler” w mediach społecznościowych, oraz przeciwnicy filmu rozrzucający ulotki pod kościołem i zrywający uliczne plakaty.

Co takiego Smarzowski pokazał w swoim fabularnym filmie, że budzi on taki lęk i nienawiść przeciwników? Przekonamy się już 28 września 2018, kiedy „Kler” trafi do kin.

Natalia Hluzow
Tagi: #Kler #News #polskie filmy #Wojciech Smarzowski