03.11.2016 08:14

Kontynuacja „Dziewczyny z tatuażem” ma reżysera

Wszystkie ostatnie doniesienie kazały nam sądzić, że nie mamy już co marzyć o sequelu „Dziewczyny z tatuażem”. Będzie jednak inaczej, choć fani szwedzkiego kryminału i tak mogą poczuć się rozczarowani.

Kontynuacja „Dziewczyny z tatuażem” ma reżysera
foto: materiały prasowe

Rooney Mara, która u Davida Finchera w 2011 roku wcieliła się w postać Lisbeth Salander, sama w jednym z wywiadów wyznała, że straciła już nadzieję na powrót do roli żyjącej na bakier z prawem hakerki. Co prawda w lutym 2015 roku zapewniała nas jeszcze, że powstanie sequel filmu opartego na szwedzkim kryminale autorstwa Stiega Larssona, ale już po upływie ok. 1,5 roku twierdziła coś zgoła odmiennego:

"

Wciąż jestem otwarta na tę ewentualność, ale nie mam już nadziei. "

Scenariusz dzieła miał dostarczyć Steven Knight i mówiło się nawet, że w Salander miałaby się wcielić Alicia Vikander. Plan się zmienił, gdyż do łask studia Sony wróciła Rooney Mara. To ponownie ją typuje się do zagrania głównej roli. Nie wiadomo jednak czy na ekranie miałby się raz jeszcze zjawić Daniel Craig. Wytypowano także reżysera, który ma się zająć „Co nas nie zabije”. Jest nim Fede Alvarez, którego ostatnim dziełem jest udane „Nie oddychaj”.

„Co nas nie zabije”, a nie „Dziewczyna, która igrała z ogniem”? Tak. Powstanie ekranizacja 4. części sagi „Millenium” autorstwa Davida Lagercrantza. Sony początkowo miało w planach zekranizowanie „Dziewczyny, która igrała z ogniem” oraz „Zamku z piasku, który runął”. Jednak z projektów wycofał się David Fincher i wszystko spaliło na panewce.

Książka Lagercrantza z 2015 roku pokazuje Mikaela Blomkvista przechodzącego kryzys i rozważającego porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może uratować jego karierę.

Alvarez zdążył już wejść w łaski Sony zarabiając dla firmy potężne kwoty pieniężne. Jego remake „Martwego zła” przy budżecie 17 milionów dolarów przyniósł zysk wynoszący 54 miliony, zaś wspomniane „Nie oddychaj” zarobiło aż 88 milionów kosztując zaledwie 10 milionów.

Robert Skowronski
Tagi: #News