31.05.2016 08:22

„Kung Fury” doczeka się kontynuacji

Minął rok od kiedy crowdfundingowy projekt Davida Sandberga zawitał do Cannes, a następnie pojawił się w sieci. Tę okazję trzeba uczcić, np. poprzez pokazanie scenariusza „Kung Fury 2”.

„Kung Fury” doczeka się kontynuacji
foto: kadr z filmu

Pierwsza odsłona dzieła przez pół godziny swojego trwania serwowała nam odwołania do B-klasowych filmów sensacyjnych z ubiegłych dekad, a w zasadzie wyobrażenia masowego widza na ich temat. Pastiszowy obraz przedstawiał klisze z niskobudżetowych produkcji, a wśród nich ożywiony automat, Adolf Hitler czy dinozaury i barbarzyńcy. Była też piosenka Davida Hasselhoffa oraz nawiązanie do „Nieustraszonego”.

Czego możemy się spodziewać tym razem? Trudno powiedzieć z racji braku jakichkolwiek informacji, co do nadchodzącego projektu, jednak można być pewnym, że zostanie zachowany klimat poprzedniej odsłony. Popkulturowy koktajl skąpany w absurdzie gwarantowany. A na potwierdzenie tego, że aktor, reżyser i scenarzysta w jednej osobie wytrwale pracuje nad „Kung Fury 2” prezentujemy opublikowane przez Sandberga zdjęcie skryptu:

"

Dziś Kung Fury kończy rok… Dziś tworzy się przyszłość… Wyczekujcie. "

Sandberg, spec od komputerowych efektów specjalnych będąc znudzonym swoją pracą polegającą na kręceniu reklam postanowił zaangażować się w nowy projekt. Wraz z grupką znajomych przygotował krótki zwiastun „Kung Fury”, po czym uruchomił kampanię crowdfundingową chcąc zebrać przynajmniej 200 tysięcy dolarów na realizację dzieła, a było to w grudniu 2013 roku.

Minęło zaledwie kilka dni, a twórca zdobył już potrzebny budżet, jednak internauci dalej wpłacali kolejne kwoty. Tym samym Sandberg uzbierał 630 tysięcy dolarów od ponad 17 tysięcy osób. Wspierający, którzy przeznaczyli większą sumę mogli liczyć na niespodzianki od twórców. I tak za 2 tysiące można było pojawić się na ekranie, za 5 tysięcy zyskiwało się status producenta projektu, zaś za 10 tysięcy można było wystąpić, jako jeden z partnerów głównego bohatera.

Jeszcze przed premierą „Kung Fury”, ale już po tym jak projekt odbił się głośnym echem w sieci, obrazem zaczęli się interesować ludzie z Hollywood. Wśród nich był scenarzysta Seth Grahame-Smith („Mroczne cienie”, „Abraham Lincoln: Łowca wampirów”), a także reżyser/producent David Katzenberg („Jess i chłopaki”).

Polscy widzowie wraz z „Kung Fury” dostali dodatkową niespodziankę. Tomasz Knapik został lektorem polskojęzycznej wersji filmu. Odpowiedzialny za udźwiękowienie i montaż projektu był Miłosz Wołkowicz, zaś za realizację polskiego dubbingu odpowiadało studio Mikrofonika.

Czekacie na „Kung Fury 2”?

Robert Skowronski
Tagi: News Kung Fury