30.06.2016 08:43

Muzułmanie przeciwko Leonardo DiCaprio

Oburzenie wokół informacji o tym, że Leonardo DiCaprio miałby się wcielić w postać poety sufickiego, Jalaluddina Rumiego, narosło już wcześniej, ale teraz znalazło swoje ujście. Powstała petycja chcącą zakazać wcielenia się aktora w islamskiego teologa.

Muzułmanie przeciwko Leonardo DiCaprio
foto: East News

Gdy świat obiegła wieść o tym, że zdobywca Oscara za rolę w „Zjawie” oraz Robert Downey Jr. staną obok siebie przed kamerą, wiele osób popadło w stan euforii. Jednak równie liczna grupa była oburzona tym faktem dopatrując się w nim kolejnego aktu „wybielania” przez Hollywood. Mimo tego, że żaden z aktorów nie podpisał oficjalnie kontraktu, to sieć z początkiem czerwca 2016 roku zawrzała, a ludzie wyrażali swój sprzeciw poprzez hasztag #RumiWasntWhite.

Valerie Janovic postanowiła pójść o krok dalej niż tylko czerwienienie się ze złości poprzez posty oraz komentarze i stworzyła internetową petycję, której celem jest zmienienie decyzji obsadowych twórców. Swoje podpisy można składać pod TYM linkiem. Do dziś (30 czerwca 2016) zrobiło to już 10157 osób z potrzebnych 11 tysięcy.

David Franzoni, autor scenariusza do filmowej biografii o Rumim, ale też osoba odpowiedzialna za tekst „Gladiatora”, w jednym z udzielonych wywiadów stwierdził, że jego zdaniem film może dużo zmienić na lepsze, jeśli chodzi o wizerunek muzułmanów w zachodnim świecie. Podobnie uważa producent filmu - Stephen Joel Brown („Siedem”). W opozycji do tych stanowisk stoi Valerie Janovic, która przytoczyła swoją argumentację:

"

Muzułmańscy aktorzy z reguły obsadzani są jako terroryści, ale jeżeli jakiś film ma pokazać Muzułmanów w pozytywnym świetle, to jest już miejsce tylko dla białych aktorów. Franzoni i Brown muszą wziąć kogoś ze Środkowego Wschodu do wcielenia się w Rumiego, aby naprawdę postawić się hollywoodzkim stereotypom. Podpiszcie petycję, aby powiedzieć twórcom, że #RumiNieByłBiały. "

Autorka tego apelu dodała, że obsada filmu nie jest jeszcze potwierdzona, więc nie jest za późno na sprzeciw i idące za nim zmiany:

"

Wybranie Leonardo DiCaprio jako Rumiego zmienia historię, przejmuje dokonania Muzułmanów i oddaje zasługi białym. Kiedy ludzie pomyślą o Rumim to utożsamią go z kimś o jasnym kolorze skóry, blond włosami i niebieskimi oczami. Nie wybielajmy historii. Jake Gyllenhaal został obsadzony w tytułowej roli w filmie „Książę Persji”, Emma Stone zagrała azjatycką pilot w „Witamy na Hawajach”, a twórcy „Ostatniego Władcy Wiatru” wybrali troje białych dzieciaków, żeby zagrali azjatyckich bohaterów, z kolei ci o odmiennej etniczności wcielili się w czarne charaktery. Czy jest to do zaakceptowania? Obsada filmu o Rumim nie została zatwierdzona - razem możemy jeszcze wszystko zmienić. "

Już wcześniej w sieci pojawiła się wizualizacja tego, jak DiCaprio mógłby wyglądać jako autor cieszących się poważaniem traktatów o życiu duchowym:

Rumi w listopadzie 1244 roku spotkał wędrownego derwisza z Tabryzu, który wywarł olbrzymi wpływ na jego dalsze życie i twórczość. Shams Ad-Din (właśnie w niego miałby się wcielić Robert Downey Jr.) był charyzmatycznym mistrzem sufickim, podróżującym po Bliskim Wschodzie chcąc odnaleźć godnego ucznia, któremu mógłby przekazać swoje nauki. Podróżnik stał się dla poety manifestacją boskości. Najsłynniejszym dziełem Rumiego jest „Masnawi i Manawi” - poemat uznaje się w krajach muzułmańskich za drugą najważniejszą księgę po Koranie.

Też jesteście przeciwko obsadzeniu Leonardo DiCaprio w filmie o Rumim?

Robert Skowronski
Tagi: #Leonardo DiCaprio #News