23.08.2018 12:47

Netflix potwierdził, że powstanie „Death Note 2”

Raczej nie znajdzie się wiele osób, które będą zachwycone takim obrotem spraw - pierwsza część zdobyła słabe oceny od widzów i recenzentów. Nie mniej, według Netfliksa produkcja zasłużyła na sequel.

Death Note
foto: kadr z filmu

„Death Note” był ogromnym rozczarowaniem - na portalu Rotten Tomatoes zdobył 40% przychylnych recenzji, a jego średnia ocen od krytyków wynosi 4,7/10. Jeszcze gorzej wygląda to na polu ocen od widzów, ponieważ średnia to 2/5 gwiazdek, a opinii pozytywnych jest zaledwie 24%. Jednak nawet tak słabe oceny nie zniechęciły Netfliksa do zaprzestania stworzenia serii filmowej.

Oficjalne oświadczenie ze strony streamingowego giganta zostało jednak uprzedzone przez portal The Hollywood Reporter, który poinformował, że projekt „Death Note” doczeka się sequela, a także ma już scenarzystę, którym został Greg Russo. Nie wiemy jeszcze, czy reżyserem filmu znowu będzie Adam Wingard. Biorąc pod uwagę fakt, że twórca usunął Twittera po premierze filmu to wydaje się, że raczej nie wyreżyseruje „Death Note 2”.

Czy Death Note 2 będzie się dało oglądać?

W filmie raczej na pewno powróci główna obsada pierwszej części, czyli Nat Wolff w roli Lighta Turnera znanego pod pseudonimem Kira, Lakeith Stanfield jako jego przeciwnik, detektyw L oraz Willem Dafoe, który wciela się w japońskiego boga śmierci, Ryuka. Ten ostatni jest odpowiedzialny za dokonywanie wszystkich morderstw, które zleca mu Light, wpisując imiona i nazwiska do tytułowego Death Note.

„Death Note” opowiada o działalności mściciela Lighta Turnera. Nastolatek odnajduje legendarny pamiętnik, dzięki któremu może zabić każdą osobę na świecie. Chłopak postanawia więc wypowiedzieć wojnę przestępcom. Zaczyna powoli popadać w szaleństwo i manię wielkości. Pomaga mu w tym demon Ryuk, który pełni rolę przewodnika po zasadach Death Note, a także zabójcy wypełniającego wolę Lighta. 

Za Kirą (tak zostaje nazwany Light przez opinię publiczną i swój kult) rusza detektyw L, nietypowy człowiek, którego cechą charakterystyczną jest jedzenie ogromnej ilości słodyczy. Panowie bawią się w bardzo krwawą wersję kotka i myszki. Niestety, ta część historii została potraktowana po macoszemu w „Death Note” Netfliksa, co spowodowało ogromne niezadowolenie ze strony fanów oryginału. Data premiery „Death Note 2” jest na razie nieznana.

Kamil Kacperski
Tagi: News Death Note Netflix