20.07.2016 08:09

Nie żyje Garry Marshall. Miał 81 lat

Robił filmy wesołe i radosne. Nastał jednak ten smutny dzień, kiedy odszedł Garry Marshall. Twórca miał 81 lat. Bezpośrednią przyczyną jego śmierci było zapalenie płuc.

Nie żyje Garry Marshall. Miał 81 lat
foto: Splash News / East News

Aktor, scenarzysta, producent, ale przede wszystkim reżyser. Jego „Pretty Woman” przypieczętowało status Julii Roberts, jako światowej sławy aktorki, który narodził się wraz ze „Stalowymi magnoliami” - te przyniosły Roberts Złoty Glob oraz nominację do Oscara. Później reżyser jeszcze kilkukrotnie z nią współpracował, a ostatni raz miał miejsce przy okazji premiery „Dnia Matki” - film wszedł na nasze ekrany 13 maja 2016 roku.

Garry Marshall urodził się w 1934 roku w Nowym Jorku. Amerykanin o włoskich korzeniach - jego nazwisko rodowe brzmiało Masciarelli. Był synem innego filmowca oraz instruktorki tańca (ona stanowiła inspirację dla filmu „Dzień Matki”), a studiował na Northwestern University. Zaczynał jako autor żartów w programie „The Tonight Show”. Następnie zaczął kręcić seriale komediowe, jak „The Odd Couple” czy „Happy days”. Jego wielkoekranowym debiutem byli „Zakochani młodzi lekarze” z 1982 roku.

Reżyser w swojej twórczości skupiał się na komediach romantycznych. Najlepiej znamy go ze wspomnianego tytułu „Pretty Woman”, ale nie można zapominać też o takich filmach, jak „Uciekająca panna młoda” czy „Sylwester w Nowym Jorku”. Garry Marshall miał też na koncie obrazy przeznaczone dla młodzieży, w tym dwie części „Pamiętników księżniczki” z Anne Hathaway.

Twórca w wypowiedziach jasno podkreślał, że w swojej filmografii woli skupiać się na tematach mających poprawić humor widza:

"

Oglądam wiadomości. Tam jest wystarczająco dużo cynizmu i tragedii. Nie mam ochoty przenosić tego na ekran, tym bardziej że mamy w kinie więcej ekspertów od smutku niż od szczęścia. Komedia romantyczna to gatunek, dla którego zawsze jest miejsce - choć robienie takich filmów jest coraz trudniejsze w czasach, gdy studia najwięcej zarabiają na filmowych franczyzach o superbohaterach. "

Reżysera opłakuje m.in. Richard Gere, który tak go wspomina:

"

Garry był oczywiście jedną z tych naprawdę ważnych osób, było szczęściem go poznać. Poza tym, że był życiową siłą „Pretty Woman”, to był też sternikiem na statku, który mógł z łatwością się wywrócić... był wspaniałym i porządnym człowiekiem, mężem i ojcem, który przynosił prawdziwą radość, miłość i dobro, które zarażały wszystko i wszystkich na jego drodze. Każdy kochał Garry'ego. Był mentorem i jednym z najzabawniejszych ludzi, którzy kiedykolwiek żyli. Miał serce z najczystszego złota i duszę pełną psot. To był Garry. "

Garry Marshall w swojej karierze był pięciokrotnie nominowany do nagrody Emmy. Zdobył statuetkę Producers Guild of America w 1998 roku za życiowe osiągnięcia w telewizji. Rok wcześniej został wprowadzony do Academy of Television Arts & Science’s Hall of Fame. Jego siostrą jest Penny Marshall - również reżyserka.

Łączymy się w bólu z bliskimi Garry'ego Marshalla.

Robert Skowronski
Tagi: News