03.07.2016 13:30

Nie żyje Michael Cimino. Miał 77 lat

Reżyser znany przede wszystkim z obsypanego Oscarami „Łowcy jeleni” zmarł 2 lipca 2016 roku. Nie znamy na razie przyczyn śmierci filmowca.

Nie żyje Michael Cimino. Miał 77 lat
foto: AFP / East News

Michael Cimino zadebiutował w roli reżysera w 1974 roku komedią kryminalną „Piorun i Lekka Stopa” z Clintem Eastwoodem i Jeffem Bridgesem w rolach głównych. Film opowiadał o dwóch awanturnikach, którzy dokonują kolejnych wykroczeń w trakcie podróży przez Stany Zjednoczone. Cimino był również autorem scenariusza.

Największy rozgłos przyniósł amerykańskiemu reżyserowi następny film, „Łowca jeleni”, zrealizowany cztery lata później. Historia grupy przyjaciół, którym udało się uciec z wietnamskiej niewoli, szybko została uznana za jedno z największych arcydzieł w historii Hollywood. Obraz został nagrodzony w 1979 roku pięcioma Oscarami, w tym dla Najlepszego reżysera i Najlepszego filmu.

Grający w nim jedną z głównych ról Robert De Niro zdążył już wydać krótkie oświadczenie:

"

Nasza wspólna praca to coś, co zapamiętam na całe życie. Będę za Nim tęsknił.  "

Kariera Cimino załamała się po premierze jego kolejnego filmu, westernu „Wrota niebios”. Studio, dla którego był realizowany, dało reżyserowi wolną rękę, co doprowadziło je na skraj bankructwa. Filmowiec bowiem znacznie przekroczył pierwotny budżet, sięgając poziomu 44 milionów dolarów, podczas gdy sam obraz zarobił zaledwie 3,5 miliona dolarów.

W 1985 roku Cimino zrealizował kryminał „Rok smoka” z Mickeyem Rourke'em według scenariusza napisanego wraz z Oliverem Stone'em. Dwa lata później wyreżyserował „Sycylijczyka”, kontrowersyjny spin-off „Ojca chrzestnego” Mario Puzo. Oba filmy zebrały bardzo słabe recenzje. Ostatnim dziełem filmowca był dramat „Dogonić słońce” z 1996 roku.

Michael Cimino twierdził, że napisał ponad 50 scenariuszy. Wiele z jego projektów pozostało niezrealizowanych po tym, jak jego reputacja ucierpiała po premierze „Wrót niebios”. Do jego wymarzonych filmów, których nie zdołał nakręcić, zalicza się m.in. ekranizację „Źródła” Ayn Rand, a także „Zbrodni i kary” Dostojewskiego.

Łączymy się w bólu z najbliższymi reżysera.

Jakub Gańko
Tagi: #News