17.04.2018 11:05

Nie żyje aktor z oryginalnego „To”. Harry Anderson zmarł w wieku 65 lat

Ogromna strata dla wszystkich fanów horroru „To” z 1990 roku. Odszedł Harry Anderson, wcielający się w dorosłego Richiego Toziera. 

Pennywise
foto: kadr z filmu To

Ostatnia adaptacja powieści grozy „To” Stephena Kinga, którą wyreżyserował Andres Muschietti, cieszyła się ogromną popularnością. Zanim jednak powstał pierwszy kinowy film o ucieleśnieniu zła, przyjmującego formę Tańczącego klauna Pennywise'a, szlaki przetarł miniserial telewizyjny z 1990 roku. Dla wielu fanów horrorów wersja Tommy'ego Lee Wallace'a jest o wiele straszniejsza, a kreacja Pennywise'a zaprezentowana przez Tima Curry'ego na stałe weszła do kanonu popkultury. Chociaż dwuczęściowy film ma już 28 lat, nadal jest chętnie oglądany przez fanów twórczości Kinga. Niestety jeden z aktorów, który wcielał się w członka Klubu Frajerów, zmarł 16 kwietnia 2018 roku. Chodzi o Harry'ego Andersona, który grał dorosłą wersję Richiego Toziera. Aktor miał 65 lat. Został znaleziony martwy w swoim domu w Asheville w stanie Karolina Północna, gdzie mieszkał z żoną. Prawdopodobnie to ona odkryła, że mąż nie żyje. Nie wiadomo, co było przyczyną zgonu.

Harry Anderson - gdzie grał?

Jego najsłynniejszą rolą była postać dorosłej wersji Richiego - przyjaciela Billa, Eddiego i Stana. Dorosły Richie nie wiele zmienił się od czasów pierwszej potyczki z Pennywisem. Jako charyzmatyczny, wiecznie żartujący i lubiący być w centrum uwagi mężczyzna, został znanym DJ-em radiowym z Beverly Hills. 

Postać Toziera miała wiele cech wspólnych z aktorem, który się w niego wcielał. Anderson był przede wszystkim komikiem i iluzjonistą. Dla amerykańskiej widowni oprócz roli w „To” był również znany z programu telewizyjnego Night Court”, w którym występował jako sędzia Harry T. Stone. Za tę rolę został nominowany do nagrody Emmy. Występował również w „Staurday Night Live” i sitcomie „Zdrówko” jako Harry Gittes. Grał również w jednym z odcinków „Opowieści z krypty”. Ostatnie role Andersona, to udział w programach „Comedy Bang! Bang!” i „Gotham Comedy Live” oraz występ w filmie „Sprawa wiary” z 2014 roku. 

Być może twórcy powstającego filmu „Pennywise: The Story of IT” postanowią oddać hołd Harry'emu Andersonowi w swoim dokumencie o filmie z 1990 roku. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #News #To