14.11.2016 10:24

Postacie w filmach dla dzieci mogą palić

Decyzją sądu w Kalifornii postacie w animacjach dla dzieci mogą palić papierosy. Filmy z takimi sekwencjami nie będą oznaczane kategorią wiekową R.

Postacie w filmach dla dzieci mogą palić
foto: kadr z filmu

Do instytucji Motion Picture Association of America, National Association of Theatre Owners oraz studiów Disney, Paramount, Sony, Universal i Warner Bros. w maju 2016 roku trafiły papiery sądowe. Chodziło o pokazywanie w filmach z kategorią wiekową G, PG lub PG-13 bohaterów lubiących puścić sobie dymek. Domagano się, aby jeżeli obraz zawiera podobne sekwencje był odpowiednio oznaczony. Widz miał być poinformowany, że są tam treści nie przeznaczone dla najmłodszych.

Jak jednak zdecydował sąd w Kalifornii, MPAA, organizacja zajmująca się przyznawaniem kategorii wiekowej filmom wchodzącym do kin w Stanach Zjednoczonych, nie będzie miała obowiązku „naznaczania” filmów z postaciami palącymi papierosy lub inne wyroby tytoniowe.

Pozew oparto na badaniach, które wykazały, że takie obrazy powodują, że rocznie 200 tysięcy dzieci uzależnia się od nikotyny. Twierdzono, że brak wprowadzenia nowej kategoryzacji sprawi, że 1 milion nieletnich w Stanach Zjednoczonych umrze przedwcześnie z powodu chorób związanych z paleniem tytoniu, takich jak: rak płuc, choroby serca i rozedma płuc.

"

W 2012 roku stwierdzono, że badania naukowe wykazały, że narażenie dzieci na pokazywanie używania tytoniu w filmach powoduje, że zaczynają one palić. W 2014 roku Centra Kontroli Chorób i ich Zapobiegania stwierdziły na podstawie dowodów naukowych, że dalsze pokazywanie obrazów tytoniu w filmach dla najmłodszych doprowadzi do tego, że wskaźniki nieletnich uzależnionych od nikotyny wzrosną do 3,2 miliona. "

Organizacja MPAA broniła się w sądzie powołując się na pierwszą poprawką do Konstytucji. Twierdziła, że jej postanowienia o kategorii wiekowej nie są prawem, a jedynie ich wypowiedzią na temat tego co ich zdaniem rodzice uważają za odpowiednie dla dzieci. MPAA opowiedziało się także za taką interpretacją kategorii PG i PG-13, że wcale nie oznaczają one dzieł przeznaczonych dla dzieci, a wyraźnie sugerują, że są w nich zawarte treści, które mogą być dla młodych widzów nieodpowiednie. Sąd przychylił się do takiego rozumienia.

No to na zdrowie.

Zgadzacie się z decyzją kalifornijskiego sądu?

Robert Skowronski
Tagi: News