01.03.2018 10:51

Nowy film Quentina Tarantino ma oficjalny tytuł, opis i kolejną gwiazdę w obsadzie

Wytwórnia Sony Pictures ogłosiła, jaki tytuł będzie nosić 9. film Tarantino i kto dołączy do Leonarda DiCaprio w obsadzie. Podano też opis fabuły i imiona głównych bohaterów. 

Quentin Tarantino
foto: AP/FOTOLINK

Fani niepokornego reżysera z Hollywood mają dziś swoje święto! Wytwórnia Sony Pictures nie tylko nie zrezygnowała z realizacji 9. filmu Quentina Tarantino, ale podała też do wiadomości szczegóły z nim związane. Od dziś nie musimy już szukać słów opisujących nowe dzieło reżysera, pisać o „9. filmie Tarantino”, nazywać go (niesłusznie) „filmem o Mansonie”, określać „produkcją związaną ze śmiercią Sharon Tate” czy też „obrazem opowiadającym o amerykańskiej popkulturze w 1969 roku”. Od teraz możemy używać już oficjalnego tytułu – „Once Upon a Time in Hollywood”. 

„Once Upon a Time in Hollywood” - nowy film Quentina Tarantino

Reżyser już od jakiegoś czasu opisywał swój film jako historię, która toczy się w Los Angeles w 1969 roku, w którym kultura hippisowska zapanowała nad Ameryką. Wiedzieliśmy też, że grany przez Leonarda DiCaprio bohater będzie przebrzmiałą gwiazdą westernowego serialu „Bounty Law”,  która zdecydowała się wyjechać do Włoch po tym, jak hipisi zmienili Hollywood nie do poznania. Bohater DiCaprio miał też być sąsiadem Sharon Tate, której śmierć odcisnęła wielkie piętno na jego planach. Natomiast jego towarzyszem miał być jego dubler i aktor o podobnych aspiracjach. W środę 28 lutego 2018 Tarantino potwierdził ten zarys fabuły, a dodatkowo zdradził, jak będą nazywali się główni bohaterowie. Okazuje się, że w „Once Upon a Time in Hollywood” poznamy Ricka Daltona i Cliffa Bootha. W pierwszego z nich, jak już zapowiadaliśmy, wcieli się Leonardo DiCaprio, zaś drugiego zagra... Brad Pitt.

Brad Pitt - Bękarty wojny

Brad Pitt gwiazdą nowego filmu Tarantino

Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami, kumplem i dublerem głównego bohatera granego przez Leonardo DiCaprio zostanie Brad Pitt. Tarantino pracował już z Pittem przy „Bękartach wojny”, jednym ze swoich najlepszych filmów, w którym aktor wykreował fantastyczną postać porucznika Aldo Raine'a. Nie dziwi więc, że panowie zdecydowali się spotkać przy kolejnym projekcie. Decyzja ta bez wątpienia ucieszy też fanów reżysera, podobnie jak wcześniejsza wieść o tym, że DiCaprio po swojej roli w „Django” ponownie stanie przed jego kamerą. 

Tarantino również jest zachwycony swoim nowym projektem i tym, w jakim kierunku się rozwija. Ogłaszając szczegóły związane z filmem, powiedział:

"

Pracowałem nad tym scenariuszem przez pięć lat, a w Los Angeles żyję przez całe swoje życie, włączając rok 1969, kiedy miałem zaledwie 7 lat. Jestem bardzo podekscytowany możliwością opowiedzenia tej historii o L.A. i o Hollywood, które już nie istnieje. I nie mógłbym być szczęśliwszy niż mając takich współpracowników jak DiCaprio i Pitt w rolach Ricka i Cliffa. "

Jedynym, co ucierpi w tej sytuacji, będą portfele producentów. Zatrudnienie tak rozpoznawalnych i utalentowanych gwiazd to bardzo drogie przedsięwzięcie, a pamiętajmy, że to jeszcze nie koniec listy aktorów, których reżyser chciałby zobaczyć w swoim filmie. Jak donosi The Hollywood Reporter, Sony długo próbowało się targować, jednak ostatecznie przystało na warunki DiCaprio i Pitta, licząc na artystyczny sukces i duże dochody z filmu o tak nośnym temacie i z tak gwiazdorską obsadą.

Przypomnijmy, że „Bękarty wojny” były nominowane do Oscara w ośmiu kategoriach (w tym najlepszy film, najlepszy scenariusz i najlepsza reżyseria) i zdobyły statuetkę za najlepszą drugoplanową rolę męską w wykonaniu Christopha Waltza, natomiast „Django” otrzymał Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny, kolejną statuetkę dla Waltza oraz trzy inne nominacje. Jeśli zaś chodzi o dochody, „Bękarty” zarobiły 321 milionów dolarów, a „Django” aż 424 milionów dolarów, co stanowi całkiem niezłe wyniki, jak na dzieła nie będące blockbusterami.

Niewiadomą wciąż pozostaje jeszcze to, czy w roli Sharon Tate wystąpi wybrana przez reżysera Margot Robbie oraz który polski aktor zagra Romana Polańskiego. Miejmy nadzieję, że również te informacje potwierdzą się już niebawem. „Once Upon a Time in Hollywood” swoją premierę ma mieć 9 sierpnia 2019 roku - w 50. rocznicę śmierci żony Romana Polańskiego.

Natalia Hluzow
Tagi: #Brad Pitt #Leonardo DiCaprio #News #Quentin Tarantino