06.02.2018 14:34

Quentin Tarantino skomentował oskarżenia Umy Thurman. Aktorka wyjaśnia swoją wypowiedź

Uma Thurman w wywiadzie dla New York Timesa oskarżyła Harveya Weinsteina o molestowanie, a Quentina Tarantino o narażanie jej życia na szwank. Reżyser skomentował sprawę, a aktorka tłumaczy się z tego, co powiedziała.

Quentin Tarantino skomentował oskarżenia Umy Thurman. Aktorka wyjaśnia swoją wypowiedź
foto: kadr z wideo

Nie dalej jak wczoraj (6 lutego 2018) pisaliśmy o zadziwiających wyznaniach Umy Thurman, która oskarżyła Quentina Tarantino, swojego wieloletniego współpracownika i przyjaciela o to, że niemal zabił ją na planie „Kill Billa”. Zrobiła to w najbrzydszy z możliwych sposobów, przemycając swoje rewelacje sprzed 15 lat w wywiadzie dla New York Timesa udzielonym w atmosferze #metoo. Tarantino, który początkowo nie skomentował zwierzeń aktorki, teraz zabrał głos w sprawie.

Quentin Tarantino o oskarżeniach Umy Thurman

W wywiadzie udzielonym magazynowi Deadline, który zgłosił się do reżysera, by ten mógł wyjaśnić całą sprawę, Tarantino już na samym początku zaznaczył, że przecież to on sam dał aktorce ten materiał. Następnie opowiedział, jak wyglądała sytuacja z wywiadem Thurman:

"

Wiedziałem, że ten artykuł się ukaże. Uma i ja rozmawialiśmy o tym od dłuższego czasu i razem zdecydowaliśmy, w jaki sposób to zrobi. Chciała wyjaśnić, jak wyglądała sprawa tego wypadku po tych wszystkich latach. Zapytała mnie, czy mógłbym jej udostępnić ten materiał. Musiałem go znaleźć po 15 latach. (...) Nie wierzyłem, że mi się to uda, ale znalazł się. Byłem bardzo szczęśliwy, że mogę przekazać go Umie. Sęk tkwi w tym, że Uma chciała wskazać i obwinić konkretnych ludzi za to całe zdarzenie. Moim zadaniem miało być udzielenie wywiadu Maureen Dowd [do New York Timesa] i wsparcie historii Umy własnymi wspomnieniami. Ale nigdy się nie spotkaliśmy - ja i Dowd. Przeczytałem artykuł i faktycznie wyszło na to, że wszyscy wykręcili się dzięki swoim prawnikom, więc nie można było wymienić ich z nazwiska. I skończyło się na tym, że przez większość tekstu Maureen Dowd to ja zbieram ciosy. "

Reżyser zapytany o to, czy widział materiał udostępniony w artykule i jak się z tym czuł, odpowiedział krótko:

"

Widzisz, to wszystko to są stare dzieje. Widziałem ten materiał, kiedy go znalazłem. Tak więc nic nie poczułem widząc go w artykule. "

Tarantino był jednak daleki od wybielania swojej postawy. Wytłumaczył, że jego intencją nie było zmuszanie aktorki do czegokolwiek, jednak wie, że wsiadła do samochodu z jego powodu:

"

Uma miała prawo jazdy. Wiedziałem, że jest kiepskim kierowcą, ale miała prawo jazdy. Po tym jak sam przetestowałem tę trasę, byłem bardzo szczęśliwy, myślałem, że absolutnie da radę to zrobić, że to nie będzie żaden problem. Podszedłem do niej. Była przy tym jej charakteryzatorka. Nie byłem zły ani agresywny... uśmiechałem się. Powiedziałem: "Oh, Uma, jest w porządku. Totalnie dasz radę. To prosta droga, to wszystko. Wsiądziesz do samochodu w punkcie A i przejedziesz do punktu B i będzie po sprawie." (...) Uma odpowiedziała "Ok". Ponieważ mi wierzyła. Ponieważ mi ufała. Powiedziałem jej, że będzie dobrze. Powiedziałem jej, że droga jest prosta. Powiedziałem jej, że będzie bezpiecznie. A nie było. Myliłem się. Nie zmusiłem jej, by wsiadła do samochodu. Wsiadła, bo mi ufała. Bo mi uwierzyła.  "

Wyjaśnienia Umy Thurman

Po wielkiej burzy jaka rozpętała się w wyniku opublikowanego w New York Timesie, Thurman postanowiła również skomentować sprawę i oczyścić dobre imię przyjaciela. W obszernym poście na Instagramie napisała:

"

Wstawiłam ten klip, żeby przypomnieć i odsłonić prawdę w artykule Maureen Dowd w NYT. Okoliczności tego zdarzenia były zaniedbaniem na granicy przestępstwa. Ale nie wierzę, że wynikały ze złośliwych intencji. Quentin Tarantino był bardzo skruszony i do dziś żałuje tego przykrego incydentu i to on wręczył mi te nagrania po latach, bym mogła je opublikować i pozwolić im ujrzeć światło dzienne. Mimo tego, że nie mogę liczyć na sprawiedliwość w tej sprawie. Zrobił to, pomimo, że miał świadomość, że odbije się to przede wszystkim na nim i jestem dumna z niego i z jego odwagi oraz tego, że postąpił właściwie. "

W dalszych słowach odniosła się do niewybaczalnego tuszowania całej sprawy przez producentów. Całość możecie zobaczyć i przeczytać na oficjalnym koncie aktorki:

Czy faktycznie dziennikarka New York Timesa wypaczyła wypowiedź aktorki, która nie chciała zwalać winy na Tarantino? Czy Thurman po prostu przeraziła się reakcją fanów reżysera i postanowiła z jego pomocą odwołać swoje słowa? Tego nie dowiemy się już nigdy. Pozostaje nam wierzyć słowom Quentina Tarantino i cieszyć się, że wszystko dobrze się skończyło.

Natalia Hluzow
Tagi: #metoo #News #Quentin Tarantino #Uma Thurman