13.02.2018 10:50

Scenarzysta pozywa 20th Century Fox za kradzież pomysłu na film „Kingsman”

Scenarzysta R. Spencer Balentine twierdzi, że wytwórnia 20th Century Fox ukradła jego pomysł i na tej podstawie stworzyła pierwszą cześć filmu „Kingsman”. Pozwał firmę i żąda odszkodowania w wysokości 5 milionów dolarów.

Scenarzysta pozywa 20th Century Fox za kradzież pomysłu na film „Kingsman”
foto: kadr z filmu Kingsman: Złoty Krąg

Film „Kingsman: Tajne Służby” z 2012 roku w reżyserii Matthew Vaughna został oparty na humorystycznych komiksach Marka Millara i Dave'a Gibbonsa. Jego sukces spowodował, że w roku 2017 powstała kontynuacja „Kingsman: Złoty krąg”. Głównym bohaterem jest Gary „Eggsy” Unwin (Taron Egerton), który dołącza do tajnej agencji wywiadowczej. Jego mentorem staje się doświadczony agent (Colin Firth), który wdraża go w zupełnie nowe życie, przy okazji stawiając czoła niebezpieczeństwu grożącemu światu. 

„Kingsman” to plagiat?

Oczywiście filmowa wersja przygód Eggsy'ego różniła się od serii komiksów, jednak nikomu nie przyszło do głowy, że historia zawarta w filmie mogłaby być plagiatem. Jak donosi The Hollywood Reporter, scenarzysta R. Spencer Balentine twierdzi, że pierwsza część kinowej serii wcale nie opiera się na komiksie Millara i Gibbonsa, tylko na jego scenariuszu zatytułowanym „The Keepers”, którą napisał w 2003 roku. Według słów Balentine'a scenariusz rok później został wysłany na konkurs, gdzie wybrano go do grupy 10 najlepszych nadesłanych prac. Na podstawie „The Keepers” miał powstać komiks, który był kanwą serii filmów. Scenarzysta twierdzi, że najwięcej podobieństw można znaleźć w głównych bohaterach jego scenariusza i filmu Vaughna - od cech charakteru, po szczegóły dotyczące ich upodobań. Mężczyzna pozwał wytwórnię i żąda od 20th Century Fox zadośćuczynienia w wysokości 5 milionów dolarów.

Pierwsza część filmu zarobiła ponad 400 milionów, co spowodowało powstanie sequela, który nie był już takim sukcesem komercyjnym, ale też przyniósł twórcom niemały zysk. Seria bazuje na obrazie szpiega ukazanego w wielu tekstach kultury popularnej. Często wyśmiewa filmy takie jak historie Jamesa BondaJasona Bourne'a, a nawet „Agentów S.H.I.E.L.D.”. Trudno powiedzieć, kto ma w tym sporze rację, ale podobieństwa mogą wynikać z powtarzalności elementów kina szpiegowskiego. Wytwórnia 20th Century Fox nie skomentowała całej sprawy. Jak rozstrzygnie się ta sytuacja? 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: News Kingsman Matthew Vaughn