11.01.2018 14:13

Jak miały się skończyć „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy”?

Mark Hamill ujawnił, jak pierwotnie miało wyglądać zakończenie VII epizodu „Star Wars”.

Jak miały się skończyć „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy”?
foto: kadr z wideo

Cała historia z „Przebudzenia mocy” zasadza się na zniknięciu i poszukiwaniu Luke’a Skywalkera – ikonicznej postaci z oryginalnej trylogii „Star Wars”. Główna bohaterka odnajduje go dopiero na koniec filmu, na odległej planecie Ahch-To, gdzie zaszył się po traumatycznych przeżyciach, które zostają ujawnione dopiero w „Ostatnich Jedi”.

Mark Hamill podczas swojego ostatniego wywiadu dla Mtime zdradził, jak miała pierwotnie wyglądać ta scena, która jest też pierwszą sceną Luke’a i Rey w 8. części „Star Wars”:

"

Kiedy robiliśmy [Przebudzenie mocy], Rian [Johnson, reżyser „Ostatnich Jedi”] powiedział – „Tak przy okazji, chcemy tu dodać kilka unoszących się głazów, żeby pokazać, jak emanuje Twoja moc”. Żyłem więc w przeświadczeniu, że wciąż mam Moc i że jest we mnie silna. "

rey last jedi

Później okazało się jednak, że scena została zmieniona i na koniec „Przebudzenia mocy” nie pojawił się żaden znak tego, że Luke nadal potrafi kontrolować Moc.

"

Kiedy przeczytałem [„Ostatnich Jedi”] zanim wyszła 7. część, pomyślałem – „Jak to?” i zadzwoniłem do J.J. [Abramsa] czy Riana [Johnsona] i zapytałem – „Czy jesteście tego świadomi? Czy widzieliście układkę? Czy są tam unoszące się głazy?” A oni na to, że nie i że to wycięli. "

Odrzucenie Mocy przez Luke’a jest jednym z ważniejszych elementów historii „Ostatnich Jedi”, więc decyzja reżyserów VII i VIII epizodu wydaje się być słuszna. Również m.in. dzięki temu scena, w której Rey dzięki Mocy unosi nad ziemią kamienie, mogła lepiej wybrzmieć. Jednak Mark Hamill zdawał się być przez te decyzje mocno zdezorientowany, co wyraził w jednym z wywiadów krytykując postać Luke’a, i za co następnie przeprosił.

Film „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” od 14 grudnia 2017 roku można oglądać w polskich kinach. Następna starwarsowa premiera czeka nas już 25 maja 2018, kiedy do kin trafi „Solo: A Star Wars Story”.

Natalia Hluzow
Tagi: News Mark Hamill Star Wars Luke Skywalker Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy