29.01.2018 14:34

Taika Waititi ściągnął filmy z torrentów, by zrobić demo „Thora: Ragnaroka”

Reżyser przyznał, że wideo, które przygotował dla Marvela, by sprzedać pomysł na „Thora: Ragnaroka”, zawierało materiały z nielegalnie ściągniętych filmów. Nieładnie, panie Waititi, nieładnie.

Taika Waititi ściągnął filmy z torrentów, by zrobić demo „Thora: Ragnaroka”
foto: UNION FILMS/DEFENDER FILMS/FUNNY OR DIE/NEW ZEALAND FILM COM / A

Taika Waititi przyznał kilka miesięcy temu, że w zdobyciu stołka reżyserskiego „Thora: Ragnaroka” pomogło mu użycie muzyki Led Zeppelin w prezentacji, którą przygotował dla Marvela. Jednak samym dźwiękiem człowiek nie żyje, dlatego reżyser musiał również dobrać odpowiednie klipy i sceny z innych produkcji.

W jaki sposób najłatwiej stać się posiadaczem dużej ilości filmów? Nielegalnie ściągając je z torrentów. Waititi przyznał, że dopuścił się takiego przestępstwa podczas przygotowywania materiałów dla Marvela. Jak przyznał w wywiadzie z kanadyjskim radiem CBC Q:

"

Zmontowałem ze sobą parę klipów i ujęć. Wiesz, po prostu ściągnąłem filmy z torrentów i innych Youtubów. "

„Co robimy w ukryciu?” - kiedy nowy serial Taiki Waititi?

Niestety reżyser nie chciał przyznać, jakich filmów użył, żeby przekonać Marvela, że to właśnie on zasługuje na nakręcenie nowej części przygód Thora. Być może jest to jedyne użycie nielegalnie zdobytych materiałów, które dało potem jakiś pozytywny skutek - w tym wypadku tym efektem jest „Thor: Ragnarok” w reżyserii Taiki Waititi.

Reżyser nie może jednak narzekać na brak obowiązków i ofert pracy - w styczniu 2018 roku zapowiedziano, że Waititi stworzy i wyreżyseruje odcinek pilotażowy serialu „Co robimy w ukryciu?”, który opowiadać ma o losach grupy wampirów z Nowej Zelandii. Reżyser podobno pracuje też nad sequelem samego filmu, który tym razem ma skupić się na historii wilkołaków, których poznaliśmy w „Co robimy w ukryciu?”. Mockument ma nosić tytuł „We're Wolves”.

Kamil Kacperski
Tagi: News Thor: Ragnarok Taika Waititi