09.12.2016 15:26

Tomasz Bagiński pokazał film „Legendy polskie: Jaga”

Tomasz Bagiński, zgodnie z obietnicą, przed końcem 2016 roku pokazał kolejną część „Legend polskich”. Najnowsza część krótkometrażowej serii nosi tytuł „Jaga” i, oczywiście, opowiada historię Baby Jagi.

Tomasz Bagiński pokazał film „Legendy polskie: Jaga”
foto: kadr z wideo

Zgodnie z obietnicą, Tomasz Bagiński zaprezentował przy współpracy z portalem Allegro kolejną część serii poświęconej polskim podaniom ludowym: „Legendy polskie”. Białostocki artysta ma się także zająć planowaną adaptacją „Wiedźmina” na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego. Reżyser był już odpowiedzialny za intro do drugiej części gry studia CD Projekt, w którym na pełnym morzu dochodzi do widowiskowego zamachu na króla Aedirn, Demawenda.

Wcześniejsze filmy, jakie Bagiński pokazał w serii „Legendy polskie” jeszcze w 2015 roku to: „Smok” i „Twardowsky”. Kolejna część tego ostatniego, zatytułowana „Twardowsky 2.0” ukazała się już w 2016 roku, a dokładniej we wrześniu, natomiast „Operację Bazyliszek” opublikowano w listopadzie.

W najnowszej odsłonie „Legend polskich”, Tomasz Bagiński pochylił się nad postacią Baby Jagi, którą od wieków polskie babcie straszą nieposłuszne dzieci. Film przedstawia wydarzenia po ucieczce Jagi z piekielnego więzienia. Pilnujący jej Starszy Szatan Boruta oraz jego zastępca, Rokita, grani odpowiednio przez Tomasza Drabka i Piotra Machalicę zawiedli, toteż są zmuszeni odnaleźć kryjówkę Jagi, aby ocalić świat przed gniewem czarownicy. W roli tytułowej bohaterki wystąpiła Katarzyna Pośpiech.

Okazuje się, że Baba Jaga skryła się w Skansenie Kultury Ludowej i Ziemiańskiej w Kuligowie nad Bugiem, choć w filmie nazwany jest on „Skansenem wsi Radomskie”. Zbudzona ze snu wiedźma jest celem rajdu oddziału specjalnego, jednak przed wyważeniem drzwi do chaty, a w zasadzie stodoły, w której się ukrywa zdążyła wypowiedzieć zaklęcie i zażyć borówkę amerykańską, bądź inną jagodę.

Dzięki temu owocowi wspartemu słowami:

"

Mak, rabarbar - to prędkości czar. "

Jaga zachowuje się niczym Geralt z Rivii po wypiciu eliksiru „Zamieć” powodującego, że czas dla osoby, która go zażyła płynie wolniej niż dla jej otoczenia. Ma to efekt bardzo podobny do tzw. „bullet time”, który widzowie znają doskonale z trylogii „Matrix”, a gracze również z serii Max Payne.

Scena ta odbywa się przy akompaniamencie iście słowiańskiej muzyki  i również może przywodzić na myśl ścieżkę dźwiękową z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Utwór ten nosi tytuł „Jaskółka uwięziona” i został napisany w oryginale przez Stana Borysa do słów Kazimierza Szemiotha.

Poniżej zobaczycie cały krótkometrażowy film autora osławionej „Katedry” z 2002 roku:

Muzyka do filmu  „Legendy polskie: Jaga” powstała dzięki współpracy Cord Poland z Anetą Kabsą oraz Michałem Krajewskim. Na soundtracku wykorzystano również fragmenty znanych utworów:

  • „Kocham wolność” w wykonaniu Damiana Ukeje
  • „Zegarmistrz Światła” Tadeusza Woźniaka
  • „Jezioro łabędzie” Piotra Czajkowskiego

Za scenariusz „Jagi” odpowiada Błażej Dzikowski, a wśród aktorów drugoplanowych zobaczyliśmy Aleksandrę Paleolog w roli małej Marysi. Robert Więckiewicz powrócił w roli Twardowsky'ego, a głos Peruna podłożył Michał „Jurgen” Jaroszewicz.

Podoba Wam się kolejna część „Legend polskich”?

Maciej Daszuta
Tagi: #News #Tomasz Bagiński