26.02.2018 11:29

Film o metalowcu, który stracił twarz zdobył Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie. Czym zachwycił jurorów i krytyków?

Małgorzata Szumowska już po raz drugi odebrała jedną z najważniejszych europejskich nagród filmowych. W 2015 otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię filmu „Body/Ciało”, teraz jej film „Twarz” zachwycił jurorów, którzy przyznali mu Nagrodę Grand Prix Jury.

Małgorzata Szumowska Twarz Srebrny Niedźwiedź
foto: plakat filmu „Twarz”, Beata Siewicz/EAST NEWS

Srebrny Niedźwiedź - Nagroda Grand Prix Jury to druga najważniejsza nagroda na całym Berlinale. Nagrodę tę dotychczas zdobyło tylko dwóch polskich reżyserów - Roman Polański za „Wstręt” w 1965 roku i Wojciech Marczewski za „Dreszcze” w 1982. Małgorzata Szumowska dołączyła do tego grona podczas tegorocznej, 68. edycji festiwalu w Berlinie, za sprawą swojego najnowszego filmu „Twarz” z Mateuszem Kościukiewiczem w roli głównej. 

Twarz_05_fot. Bartosz Mrozowski

O czym jest „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej?

Już sam zwiastun „Twarzy” Małgorzaty Szumowskiej sporo mówi nam o fabule filmu. Poznajemy w nim Jacka, robotnika, którego rodzina nie jest zachwycona pomysłem wyemigrowania do Londynu. Chłopak zostaje. Poznaje dziewczynę, z którą zamierza się pobrać i podejmuje pracę przy budowie gigantycznej budowy Jezusa w Świebodzinie (bądź w miejscowości na nim wzorowanej). W trakcie pracy ulega tragicznemu wypadkowi, w efekcie którego traci twarz. Wybitni specjaliści rekonstruują jego oblicze, jednak w życiu Jacka zachodzą zmiany, których nie da się odwrócić. Rodzinna miejscowość odrzuca go jako obcego, narzeczona ma duże opory przed ślubem, a lokalny ksiądz obiecuje boską pomoc, jeśli bohater przestanie słuchać szatańskiej muzyki, jaką jest według niego metal. 

Krytycy, którzy mieli szansę obejrzeć film podczas festiwalu w Berlinie, zaznaczają, że nie sama historia jest tutaj najważniejsza. Jak twierdzą, opowieść o Jacku jest jedynie pretekstem do ukazania prawdziwej twarzy współczesnej Polski i Polaków. Zdaniem recenzentów, jest to obraz ukazujący obłudę religijności w społeczności przesiąkniętej zabobonami i panicznym lękiem przed obcymi. 

W filmie ważną rolę pełnią utwory Metalliki z płyty „Hardwired… To Self-Destruct”. Jak sugeruje recenzentka z Variety, tekst piosenki „Hardwired” mógłby służyć za podsumowanie całego filmu. Jednak nie jako proste odniesienie do autodestrukcyjnego charakteru głównego bohatera, lecz jako metafora przesiąkniętego konsumpcjonizmem, katolicyzmem, bigoterią i nietolerancją kraju, który zmierza w bardzo złym kierunku. Tak szczery i bezkompromisowy obraz polskiej prowincji, a przede wszystkim polskiej mentalności poruszył zarówno krytyków, jak i jurorów. Czy podobnie odbierze go rodzima publiczność? Przekonamy się już 6 kwietnia 2018 roku, kiedy film trafi do polskich kin.

Twarz_02_fot. Bartosz Mrozowski

Szumowska nagrodzona na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie

„Twarz” to już trzeci film reżyserki doceniony w Berlinie. W 2013 roku nagrodę Teddy za najlepszy film o tematyce LGBT oraz nagrodę czytelników Siegessäule otrzymał jej film „W imię...”, zaś w 2015 roku Szumowska została nagrodzona za najlepszą reżyserię filmu „Body/Ciało”.  W tym roku wyprzedziła ją tylko jedna reżyserka, Adina Pintilie, która za swoje dzieło  „Touch Me Not” otrzymała najważniejszą nagrodę festiwalu - Złotego Niedźwiedzia.

Natalia Hluzow