11.04.2018 12:08

Wicepremier zdeptany przez zmutowaną jaszczurkę. Zobacz film „Platfordzilla”, będący satyrą na rządy PO

Polska ma swojego Tommy'ego Wiseau! Do sieci trafił niezależny pełnometrażowy film „Platfordzilla”, który kpi z rządów poprzedniej władzy i hollywoodzkich blockbusterów. 

Platfordzilla
foto: kadr z filmu Platfordzilla

Alternatywna wizja Polski. Premier Donald Petrusek rządki krajem od 20 lat. Państwo popada w ruinę i lekiem na całe zło ma być wybudowanie elektrowni atomowej im. Wojciecha Jaruzelskiego. Niestety coś idzie nie tak i jaszczurka przemienia się w potwora, który niszczy wszystko na swojej drodze. Premier ucieka z kraju na egzotyczne wyspy, ale zostaje zjedzony przez kanibali. Wicepremier Kargul ginie zmiażdżony przez Platfordzillę. Zmutowanego jaszczura może powstrzymać tylko paleontolog Mieszko Pierwszy. Tak pokrótce wygląda fabuła niezależnego niskobudżetowego pełnego metrażu Piotra Montowskiego, który nie tylko reżyserował film, ale wcielił się też w główną rolę. Chociaż trochę zaznajomiony z polskimi realiami politycznymi widz, oprócz odniesień do kina kaijū i słynnej Godzilli, zauważy też satyryczne spojrzenie na 8 lat rządów PO i PSL.

„Platfordzilla” - jak powstał film?

Trwająca półtorej godziny produkcja trafiła na serwis YouTube. Stylistycznie przypomina trochę „Wściekłe pieści węża”, ale na jeszcze bardziej amatorskim poziomie. Montowski pracował nad filmem 4 lata i wydał na niego kilkaset złotych. Złe jest wszystko - zdjęcia, światło, dźwięk, montaż, efekty specjalne i przede wszystkim gra aktorska. W filmie pojawiają się momenty, w których aktorzy... patrzą prosto w kamerę. Na myśl od razu przychodzi dzieło Tommy'ego Wiseau zatytułowane „The Room” okrzyknięte najgorszym filmem świata. „Platfordzilla” jest jednak zdecydowanie gorsza, co paradoksalnie sprawia, że film staje się... tak zły, że aż dobry. Mimo humorystycznego charakteru „Platfordzilli” trudno jest jednoznacznie określić, czy produkcja została specjalnie tak źle zrobiona, czy to rzeczywiście błędy warsztatowe twórców.

„Platfordzilla” powstawała w amatorskich warunkach. Rekwizyty to często zwykłe zabawki. Kostiumy w wielu wypadkach zrobione są z przedmiotów użytku domowego. Wiele efektów specjalnych powołano do życia domowymi metodami. Humor też nie jest najwyższych lotów, ale jeśli to celowe zagranie twórców, zdecydowanie jest to plusem. Nie będziemy komentować ideologicznego przesłania filmu, bo nie chcemy wchodzić w politykowanie, ale sam autor jednoznacznie przyznaje się, że „Platfordzilla” powstała jako satyra na okres rządów PO-PSL. Montowski jest członkiem prawicowej grupy happeningowej „Naszość” i wielokrotnie pojawiał się na spotkaniach liberalnych i lewicowych ugrupowań politycznych, zakłócając ich przebieg.

W chwili pisania artykułu film „Platfordzilla” obejrzało na razie tylko 5 tysięcy widzów. Zdania na temat filmu są podzielone. Jedni doceniają poczucie humoru u kreatywność twórców, inni wytykają brak profesjonalizmu. Czy Montowskiego czeka teraz kariera Tommy'ego Wiseau

Co sądzisz o filmie „Platfordzilla”?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: News Godzilla