29.06.2016 08:40

Widzowie chcą postaci LGBT w „Gwiezdnych wojnach”

Powstała internetowa petycja, której celem jest oddanie hołdu Christopherowi „Drew” Leinonenowi. Jak miałoby do tego dojść? W „Gwiezdnych wojnach” miałaby się pojawić postać LGBT.

Widzowie chcą postaci LGBT w „Gwiezdnych wojnach”
foto: logo + LGBT Dzik Pejnta

Wpierw trzeba się cofnąć do wydarzeń z czerwca 2016 roku w Orlando. Doszło tam do strzelaniny w klubie LGBT, w której zginęło 50 osób, w tym też sam zamachowiec, Omar Mateen. To tragiczne wydarzenie stało się najbardziej krwawym w historii Stanów Zjednoczonych, przewyższając nawet pod względem liczby ofiar masakrę na politechnice w Wirginii z 2007 roku, kiedy zginęło blisko 30 osób. W Orlando stracili życie m.in. Juan Ramon Guerrero i jego chłopak Christopher „Drew” Leinonen (obaj mieli 22 lata), którzy po dwuletnim związku planowali się pobrać.

Mark Hamill już raz wyznał, że nie można wykluczyć tego, że Luke Skywalker jest gejem. W ostatnim czasie powstaje coraz więcej petycji, w których widzowie domagają się, kreowania przez twórców postaci homoseksualnych lub też transseksualnych. Wystarczy tylko wymienić „Kapitana Amerykę”, „Gdzie jest Dory?”, „Xenę” czy „Krainę lodu 2”.

Na pomysł na to, aby w „Gwiezdnych wojnach” stało się podobnie wpadł Joshua Yehl, przyjaciel Leinonena i oddany fan gwiezdnej sagi. W stworzonej przez niego internetowej petycji, która dostępna jest pod TYM linkiem, możemy przeczytać:

"

Piszę ten list, aby prosić o uczczenie Drew poprzez wykorzystanie jego osoby jako inspiracji dla pierwszego w historii „Gwiezdnych wojen” bohatera LGBT. Jak to zrobić? Poprzez użycie jego podobizny, nazwanie jego imieniem jednej z postaci itd. Wszystko całkowicie zależy od was. Wszyscy jesteście panami swojego rzemiosła, więc wiem, że cokolwiek wymyślicie będzie cudowne. Ta postać uczciłaby nie tylko Drew, ale wszystkie inne ofiary z klubu Pulse w Orlando, a także chłopaka Drew, Juana Ramona Guerrerę i każdą osobę LGBT, która kiedykolwiek straciła życie przez nienawiść. "

Petycja kierowana do Kathleen Kennedy z Lucasfilm oraz Boba Igera z Disneya znalazła już osoby ją wspierające. Swoje wirtualne podpisy złożyło już 1660 osób z 5000 wymaganych (stan na 29 czerwca 2016). Zobaczcie wideo, które Joshua Yehl stworzył w ramach swojej akcji:

Yehl jest oczywiście świadomy tego, że pomysł może zostać przez niektórych przyjęty sceptycznie. Postanowił jednak wyjaśnić dlaczego taki krok uważa za istotny dla środowiska LGBT:

"

Sądzę, że to czas, aby twórcy zrobili kolejny krok w przód. Wiem, że „Gwiezdne wojny” to ci wszyscy straszni kosmici i przerażające potwory, ale to też ludzie, tacy jak ty i ja. To bardzo ważne dla środowiska LGBT, aby takie postacie pojawiły się w uniwersum. Możemy być bohaterami, walczyć ze złem i robić to z dumą z tego kim jesteśmy. "

Widzowie już przy okazji „Przebudzeniu mocy” sądzili, że relacja łącząca Poe Damerona (Oscar Isaac) i Finna (John Boyega) jest dużo bardziej zażyła niż można by się było spodziewać. Ta teoria nie znalazła jednak większego potwierdzenia u samego źródła.

Podpiszecie się pod petycją?

Robert Skowronski
Tagi: #Gwiezdne wojny #News