08.02.2018 11:33

Producent „Kill Billa” odpowiedział na zarzuty Umy Thurman dotyczące wypadku na planie

Afera wokół wydarzeń sprzed 15 lat zdaje się nie mieć końca. Teraz głos w sprawie zabrał producent oskarżany przez Umę Thurman o tuszowanie wypadku samochodowego na planie.

Producent „Kill Billa” odpowiedział na zarzuty Umy Thurman dotyczące wypadku na planie
foto: kadr z wideo "Kill Bill Volume 1 - Behind the Scenes"

Lawrence Bender, producent filmowy, który wraz z Harveyem Weinsteinem zajmował się produkcją „Kill Billa”, a także wszystkich pozostałych filmów Quentina Tarantino, żałuje tego, co stało się na planie filmu o zemście Czarnej Mamby, jednak nie poczuwa się do odpowiedzialności za tuszowanie sprawy.

Wywiad z Umą Thurman, który rozpętał burzę

3 lutego 2018 roku w New York Timesie ukazał się obszerny wywiad z Umą Thurman, która (jak już wcześniej zapowiadała) podzieliła się swoimi przykrymi doświadczeniami związanymi z Harveyem Weinsteinem. Przy okazji wyciągnęła też historię z planu „Kill Billa”, na którym doszło do wypadku samochodowego z jej udziałem. Po publikacji artykułu cała wina spadła na reżysera filmu, jednak Tarantino i Thurman szybko wyjaśnili sprawę, tłumacząc, że razem zdecydowali o tym, by historia wypadku ujrzała światło dzienne i reżyser pomógł przyjaciółce dostarczając jej nagranie z planu, a wydźwięk artykułu wynikał z prawnej konieczności wymazania z niego prawdziwych sprawców. Thurman wymieniła ich więc z nazwiska na swoim Instagramie przy okazji wyjaśniania, że nie chciała obarczać winą reżysera.

"

(...) TUSZOWANIE SPRAWY po fakcie jest NIEWYBACZALNE. Za to całkowitą odpowiedzialnością obarczam Lawrence’a Bendera, E. Bennetta Walsha i niesławnego Harveya Weinsteina. Kłamali, niszczyli dowody i ciągnęli swoje kłamstwa w kwestii trwałego uszczerbku na zdrowiu, który spowodowali, a później zdecydowali się wyciszyć. Tuszowali sprawę z nikczemną celowością. Hańba dla tej trójki na całą wieczność. (...) "

Lawrence Bender: „Nigdy niczego nie ukrywałem.”

Jak donoszą informatorzy The Hollywood Reporter, Lawrence Bender martwił się tą sprawą odkąd Uma Thurman umieściła swój „świąteczny” wpis zapowiadający, że przyjdzie czas także na jej zwierzenia odnoście Weinsteina i jego nikczemnych konspiratorów, który opatrzyła swoim zdjęciem z „Kill Billa”. Prywatnie komentował ponoć tę sprawę mówiąc, że nie wierzy, by nastąpiło wtedy jakiekolwiek zaniedbanie.

Po publikacji artykułu w New York Timesie i instagramowym poście aktorki, Bender postanowił złożyć wyjaśnienia publicznie:

"

Głęboko żałuję, że Uma musiała cierpieć zarówno psychicznie, jak i emocjonalnie, przez wszystkie te lata od czasu wypadku, który wydarzył się na planie Kill Billa. Bezpieczeństwo profesjonalistów, którzy pracują na planach produkowanych przeze mnie filmów, jest dla mnie najważniejsze i nigdy nie chciałem nikogo zawieść. 

Nigdy nie ukrywałem niczego przed Umą czy kimkolwiek innym ani nie uczestniczyłem w żadnym tuszowaniu i nigdy bym tego nie zrobił. 

Zostałem poinformowany o uczuciach Umy związanych z wypadkiem zaledwie kilka miesięcy temu i zrobiłem od tego czasu wszystko, by zgromadzić jak najbardziej wiarygodne informacje ze wszystkich istotnych źródeł, które przekazałem Quentinowi. Chciałem mieć pewność, że otrzymała wszystkie odpowiedzi, których szuka. 

Darzę Umę Thurman ogromnym szacunkiem, zarówno jako artystkę, jak i jako człowieka, i życzę jej jak najlepiej. "

Kto mówi prawdę a kto przeinacza informacje? Czy to Uma Thurman podchodzi histerycznie do przedawnionej sprawy, czy to producenci i reżyser wybielają się po latach? Tego zapewne nie dowiemy się już nigdy. Pozostaje nam tylko samodzielnie wyrobić sobie opinię na podstawie wypowiedzi obu stron.

Problemy Quentina Tarantino

Afera związana z wypadkiem, o którym opowiedziała Uma Thurman, pociągnęła za sobą jeszcze jedną smutną konsekwencję. Choć reżyser i aktorka wyjaśnili, że nie żywią wobec siebie żadnej urazy, a Tarantino żałuje tego, co się stało najbardziej na świecie, słowo się rzekło. Reżyser znalazł się w grupie oprawców, przeciwko którym powstał ruch #metoo. Choć nigdy nikogo nie molestował, a aktorki chwalą sobie współpracę z nim, szybko zaczęto szukać na niego haków. I znaleziono. Obecnie na filmowca trwa nagonka za to, że w 2003 roku bronił Romana Polańskiego.

Fani reżysera mają nadzieję, że nie wpłynie to na jego nadchodzący projekt - film z Leonardem DiCaprio w roli głównej, związany z morderstwem Sharon Tate, w którym ma się pojawić postać Romana Polańskiego. Póki co jego premiera jest zapowiedziana na 9 sierpnia 2019 roku.

Natalia Hluzow
Tagi: #Harvey Weinstein #Kill Bill #News #Quentin Tarantino #Uma Thurman