08.08.2016 09:00

Zack Snyder wyreżyserował scenę w „Legionie samobójców”

Reżyser, który filmowemu DC Extended Universe miał zapewnić należyty start, a przyniósł kłopoty, maczał też palce przy „Legionie samobójców”.

Zack Snyder wyreżyserował scenę w „Legionie samobójców”
foto: kadr z filmu; David Fisher / REX / Shutterstock / East News + Dzik Pejnta

Okazuje się, że Zack Snyder stanął za kamerą przy jednej ze scen dzieła podpisanego nazwiskiem Davida Ayera. Co więcej była to kluczowa sekwencja dla całego obrazu.

To, że Snyder miał wpływ na kształt filmu o antybohaterach ze świata DC nie jest żadną tajemnicą, gdyż twórca był producentem wykonawczym „Legionu samobójców”. Jednak jego ingerencja w produkcję poszła o krok dalej i twórca „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” wyreżyserował też scenę z udziałem Flasha. Jest to retrospekcja, w której superszybki bohater powstrzymuje atak Kapitana Boomeranga granego przez Jaia Courtneya. Jest to o tyle istotny fragment filmu, że pozwala scalić odrębne historie o superbohaterach w jedną całość. 

David Ayer wyjawił, że ta scena była zaplanowana od samego początku, a nakręcono ją w Londynie, choć część z Courtneyem była zarejestrowana w Hollywood. Miało to miejsce już w czasie postprodukcji „Legionu samobójców”:

"

Flash od zawsze miał być w filmie. Mieliśmy szczęście, bo kręcona jest już „Liga Sprawiedliwych” i kostium był już gotowy, więc byliśmy w stanie to zarejestrować. "

Flash pełnometrażowego obrazu poświęconego jego osobie doczeka się dopiero 3 marca 2018 roku. Film wyreżyseruje Rick Famuyiwa. Pierwotnie Flasha na kinowe ekrany mieli wprowadzić Phil Lord i Christopher Miller, twórcy „21 Jump Street”.

Wiele osób było rozczarowanych filmem „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”. Powstała nawet petycja, aby Zack Snyder nie tykał się już żadnego dzieła DC. „Legion samobójców” również nie spotkał się ze zbyt dobrym odbiorem. Może, przynajmniej w części, to znowu wina Snydera?

Nie najlepsza opinia o filmie o antybohaterach nie przeszkodziła mu zarobić w weekend otwarcia 267 milionów dolarów na całym świecie. To kwota wyższa niż zakładano, że uda się zgarnąć. Piątek przyniósł obrazowi 65,3 miliona, w sobotę doszło w wpływach do spadku o 41%, ale to dalej przychód ok. 39 milionów. Niedziela pozwoliła do puli doliczyć 31 milionów. Mowa o wpływach z samych Stanów Zjednoczonych. Suma daje wynik 135 milionów. To oznacza, że „Legion samobójców” pobił rekord sierpnia należący do „Strażników Galaktyki” (94,3 miliona dolarów).

David Ayer promując swoje dzieło mówił:

"

Kocham ten film i wierzę w niego. Zrobiłem go dla fanów, to najlepsze doświadczenie w moim życiu. "

Sądząc po przychodach ta wiara się opłaciła.

Widzieliście już „Legion samobójców”?

Robert Skowronski
Tagi: Suicide Squad News