31.05.2016 11:20

Zbigniew Ziobro chce ekstradycji Romana Polańskiego

Polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie, Zbigniew Ziobro, skierował do Sądu Najwyższego wniosek o kasację decyzji w sprawie niedopuszczalności ekstradycji Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych.

Zbigniew Ziobro chce ekstradycji Romana Polańskiego
foto: REPORTER / East News

W październiku 2015 roku krakowski wymiar sprawiedliwości zdecydował o nie wydaniu reżysera amerykańskim władzom. Było to jednak postanowienie nieprawomocne i prokuratora miała prawo odwołać się do sądu drugiej instancji. Została zawarta ugoda między Romanem Polańskim a sądem USA - w jej ramach twórca przyznał się do jednego zarzutu, a reszta została odpuszczona. Na tej podstawie postanowiono o niedopuszczalności ekstradycji.

Zbigniew Ziobro uważa jednak, że przestępstwo, którego dopuścił się Polański powinno zostać inaczej potraktowane. Prokurator generalny jest zdania, że każda jednostka powinna być równa wobec prawa i nie można stosować taryfy ulgowej wobec znanych osób. Dodał także, że „Polański broniony jest przez śmietankę towarzyską i pewną cześć mediów liberalnych”. Tym samym minister wniósł kasację do Sądu Najwyższego w sprawie wydania Stanom Zjednoczonym Romana Polańskiego. Na stronie Prokuratury Krajowej możemy przeczytać:

"

W ocenie Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro Sąd Okręgowy w Krakowie, który odmówił wydania Romana Polańskiego, w rażący sposób naruszył umowę o ekstradycji zawartą pomiędzy Polską a USA. Błędnie przyjął, że przeszkodą w wydaniu oskarżonego jest to, że zarzucane mu przestępstwa uległy przedawnieniu w Polsce. Nie doszło bowiem do przedawnienia karalności tych czynów w USA. Dlatego też, zgodnie z umową ekstradycyjną, oskarżony powinien zostać przekazany Stanom Zjednoczonym. "

Wobec Romana Polańskiego przez Prokuraturę Okręgową Okręgu Los Angeles postawionych zostało pięć zarzutów:

  • Stosunek płciowy z 13-letnią dziewczynką, która była niezdolna do wydania zgody na taki akt wskutek podania jej środków odurzających w postaci metakwalonu i alkoholu
  • Seks oralny z 13-letnią dziewczynką
  • Przestępstwo sodomii przeciwko 13-letniej dziewczynce
  • Czyn lubieżny popełniony na dziecku poniżej 14. roku życia z zamiarem wywołania podniecenia, zachęcenia i zaspokojenia żądzy, namiętności i pożądania seksualnego swojego i dziecka
  • Stosunek płciowy z dziewczynką poniżej 18 lat, nie będącą żoną oskarżonego

Jan Olszewski, adwokat Romana Polańskiego, wyznał, że nie jest zdziwiony decyzją ministra - była to rzecz, której się spodziewał. Prawnik dodał, że w tym wypadku nie jest rozpatrywana kwestia tego czy reżyser jest winny czy nie zarzucanych mu czynów. Sprawa dotyczy wyłącznie dopuszczenia do ekstradycji twórcy.

W październiku 2015 roku odbyła się konferencja po wydaniu orzeczenia sądu w Krakowie w sprawie ekstradycji. Był na niej obecny Roman Polański, który skomentował całą sytuację:

"

Jestem bardzo szczęśliwy, że ta sytuacja się kończy. To mnie kosztowało dużo wysiłku, zdrowia, kłopotów, a jeszcze więcej dla mojej rodziny. O tym się zapomina, bo to są sprawy osobiste, ale rodzina w tych okolicznościach zwykle cierpi bardziej. Cieszę się, że zaufałem polskiej sprawiedliwości. Byłem zawsze przekonany, że to się dobrze skończy, nie miałem żadnej wątpliwości. "

Jak wyglądała wspomniana konferencja możecie zobaczyć poniżej:

Amerykański wymiar sprawiedliwości ściga Romana Polańskiego od 1977 roku. To właśnie wtedy, 10 marca, w willi Jacka Nicholsona w Los Angeles podczas sesji zdjęciowej dla francuskiego wydania „Vogue’a” Polański wszedł nagi do jacuzzi, a potem objął dziewczynkę i zaprowadził ją do sypialni. Tą dziewczynką była Samantha Geimer (wówczas jeszcze Gailey), która po latach opisała swoje doświadczenia w książce „Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego”:

"

No cóż, taki wtedy był Polański. Były to także czasy seksualizacji młodziutkich kobiet, a on był przekonany, że wolno mu wszystko, był tak sławny, że zapewne nie słyszał nigdy słowa „nie”. Chciał, bym odczuwała przyjemność. Nie rozumiał chyba, że to mimo wszystko gwałt. "

Przypominamy, że Polański przyznał się do popełnionych czynów i odbył karę aresztu domowego w Zurychu. Szwajcarzy nie wydali reżysera Stanom Zjednoczonym opierając swoją decyzję na tym, że nie można wykluczyć błędu we wniosku ekstradycyjnym USA. 

Z kolei Geimer wybaczyła reżyserowi to co zrobił, doszło do porozumienia. Kobieta jest zdania, że Stany Zjednoczone powinny pozwolić mu wrócić na swoje ziemie bez żadnych konsekwencji. Co więcej Geimer od czasu do czasu wymienia z Polańskim przyjazne maile, a gdy ten odbywał karę aresztu domowego w Zurychu wezwała sąd apelacyjny w Kalifornii, by umorzył sprawę karną przeciwko reżyserowi.

Robert Skowronski
Tagi: News Roman Polański