07.10.2019 10:51

Nie żyje legendarny komik Rip Taylor. Grał w m.in. "Kevinie samym w domu"

Jak podaje serwis Variety, 6 października 2019 roku zmarł Rip Taylor, który od lat 60. był ikoną amerykańskiej telewizji. Prezenter i aktor występował też w popularnych filmach oraz serialach. Miał 84 lata.

Nie żyje legendarny komik Rip Taylor. Grał w m.in. "Kevinie samym w domu"
foto: McBride/face to face/East News

Rip Taylor był jedną z "najbardziej pokręconych" osobowości telewizyjnych w historii USA. Był znany pod pseudonimami "płaczący komik" oraz "król campu i konfetti". Taylor zmarł 6 października 2019 roku w Beverly Hills. Informację potwierdził jego agent, Harlan Boll. Komik i aktor miał 84 lata.

Nie żyje Rip Taylor

Taylor, którego energetyczna osobowość wywoływała uśmiech na ustach milionów osób, brał udział w programach różnej maści - nie dość, że był częstym gościem talk show "Tonight Show" i "Late Night" Davida Lettermana, to oprócz tego prowadził własne show. Program "The $1.98 Beauty Show" był parodią programów piękności, w którym uczestnicy mogli wygrać... bukiet zgniłych warzyw.

Taylor często brał również udział w popularnych serialach i filmach - udzielał głosu w "Jetsonach", grał Festera w serialu "Rodzina Addamsów", a także wystąpił gościnnie w legendarnym "Kevinie samym w domu". Oprócz tego często współpracował przy parodiach znanych produkcji, jak np. "Milczenie baranów" z Joanną Pacułą w jednej z ról głównych. Warto również zaznaczyć, że Taylor często współpracował z bohaterami "Jackass".

Za swoje zasługi dla amerykańskiego przemysłu rozrywkowego, Rip Taylor został wyróżnionym własną gwiazdą na Hollywoodzkiej Alei Gwiazd. Aktor i prezenter zmarł 6 października 2019 roku. 

Tagi: News