24.04.2018 11:19

Benedict Cumberbatch nie zgadza się Martinem Freemanem w sprawie 5. sezonu „Sherlocka”

Aktor wcielający się w tytułowego Sherlocka wykpił komentarz Martina Freemana dotyczący kolejnego sezonu serialu. 

Sherlock (Benedict Cumberbatch) i Watson (Martin Freeman)
foto: kadr z serialu Sherlock

Fani od dawna czekają na kolejny sezon przygód współczesnej wersji największego detektywa świata. „Sherlock” cieszył się ogromną popularnością, jednak od czasów premiery filmu „Dr. Strange” Benedict Cumberbatch stał się bardzo rozchwytywany. Zresztą jego kolega z planu Martin Freeman, wcielający się w Watsona również. Trudno więc zaangażować dwóch głównych aktorów do powrotu na plan serialu. Z tego powodu od wielu miesięcy „Sherlock” jest w zawieszeniu. W marcu 2018 roku Freeman został zapytany o plany dotyczące 5. sezonu produkcji telewizyjnej.

„Sherlock” sezon 5 - Benedict Cumberbatch nie zgadza się z Martinem Freemanem

Freeman stwierdził, że praca nad serialem była dla niego męcząca psychicznie, ponieważ ciągłe oczekiwania widzów nie dawały mu spokoju. W pewnym sensie cieszy się, że ma przerwę od „Sherlocka” i może realizować się na polu filmowym i nie zamierza wracać do roli Watsona. W związku z nadchodzącą premierą „Avengers: Infinity War”, gdzie Cumberbatch ponownie wystąpi w roli największego maga Ziemi, aktor został poproszony o komentarz do słów swojego serialowego i filmowego kolegi. W rozmowie z The Telegraph skrytykował wypowiedź Freemana.

"

To trochę żałosne, jeśli to decyduje to twoim kontakcie z rzeczywistością. Że co, z powodu oczekiwań? Nie wiem. Nie zgadzam się z tym.  "

Mimo wszystko aktor rozumie jednak, o co chodziło Freemanowi.

"

Jest pewien stopień obsesji, kiedy [seria] staje się ulubionym serialem, nawet jeśli to my jesteśmy tymi, którzy ją tworzą. Ale muszę powiedzieć, że ja nie odczuwam tego w taki sposób.  "

Czyżby fani „Sherlocka” bardziej lubili postać Freemana? To zaskakujące biorąc pod uwagę fakt, jak wielką popularność Cumberbatch zyskał dzięki roli detektywa. Całkiem możliwe, że aktor lepiej radzi sobie ze sławą i presją widzów. Z drugiej strony nazywanie chęci posiadania życia prywatnego żałosnym jest dość ostrym sformułowaniem. Po wywiadzie z marca Freeman postanowił sprostować, to co powiedział, ponieważ przez wielu fanów został źle odebrany.

Martin Freeman tłumaczy się z wywiadu

W kolejnym wywiadzie wyznał, że oczywiście praca na planie „Sherlocka” była wspaniałą zabawą i nie trzeba będzie go długo przekonywać, żeby powrócił do kolejnego sezonu. Wyznał też, że uwielbia pracować z Cumberbatchem, jednak przyznał, że trudno jest znowu zebrać do kupy wszystkich twórców „Sherlocka”, by nakręcić kolejne odcinki serialu. 

Póki co, Freemanem i Cumberatchem mogą się cieszyć wszyscy fani filmów Marvel Studios. Obaj aktorzy wcielają się w znaczące postacie tego uniwersum MCU. Freeman zapowiedział, że „Black Panther” to nie ostatni film, w którym wystąpi w roli Everetta Rossa. Niebawem aktora zobaczymy również w filmie „Ghost Stories”, a także produkcji platformy Netflix „Cargo”. Kiedy uda się powołać do życia kontynuację „Sherlocka”? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.    

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Seriale Benedict Cumberbatch Sherlock Black Panther Avengers: Infinity War Martin Freeman