24.04.2018 17:43

Czemu bohaterowie z seriali Marvela nigdy nie pojawią się w filmach?

Mimo, że wiele seriali rozgrywa się w tym samym świecie co filmy Marvel Studios, do tej herosi z telewizji nie pojawili się na dużym ekranie. Czy kiedyś to się zmieni?

Defenders i Avengers
foto: kadry z serialu Defenders i filmu Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

Marvel Comics to rozbudowany świat, w którym decyzja jednego herosa, ma wpływ na losy reszty bohaterów z zupełnie innych, często luźno powiązanych ze sobą serii. Filmowcy postanowili pójść tym samym tropem i stworzyć spójne kinowe uniwersum. Zaczęli 10 lat temu, a obecnie większość zaprezentowanych w tym czasie bohaterów zobaczymy na jednym ekranie w filmie „Avengers: Infinity War”. Podobnie stało się z bohaterami seriali platformy Netflix, którzy utworzyli drużynę Defenders. Jednak do tej pory ścieżki świata kina i telewizji się nie przeniknęły. Dlaczego?

Herosi z seriali Marvela w filmach?

Oczywiście w serialach Netfliksa możemy znaleźć mnóstwo odniesień do wydarzeń z filmów Marvel Studios. Jednak mimo zagrożenia ze strony Thanosa, Daredevil, Jessica Jones, Luke Cage, Iron Fist, Punisher oraz Inhumans, chociaż w komiksach często mają styczność z największymi herosami świata, nie wystąpią w „Infinity War”. Kilku bohaterom znanym z dużego ekranu udało się wystąpić w serialach. Najlepszym przykładem są na to „Agenci S.H.I.E.L.D.”„Agentka Carter”. Grany przez Clarka Gregga agent Coulson pojawił się w pierwszej części „Avengers”, podobnie jak Nick Fury (Samuel L. Jackson) i a Peggy Carter (Hayley Atwell), wystąpiła w debiucie Kapitana Ameryki. Jednak w przypadku tych postaci (oprócz Fury'ego) droga miała jednak jeden kierunek - z filmu do serialu. 

Agents of S.H.I.E.L.D.

Czemu bohaterowie znani z produkcji ABC i Netfliksa nie mogą połączyć sił z Kapitanem Ameryką, Iron Manem, Spider-Manem, Hulkiem, Thorem i Strażnikami Galaktyki? W końcu wielu z telewizyjnych herosów nie ustępuje, jeśli chodzi o moce członkom Avengers. Zarówno seriale, jak i filmy dużo na tym tracą, jeśli chodzi o luki fabularne. Powód jest prozaiczny - wielkie gwiazdy Hollywood nie mają czasu na występy w serialach, ponieważ są zajęte innymi filmami. Poza tym, występy w produkcjach telewizyjnych na pewno nie widnieją w kontraktach takich aktorów jak Chris Pratt, Robert Downey Jr., czy Scarlett Johansson

Serialowi aktorzy to zupełnie inna para kaloszy i z pewnością z chęcią wystąpiliby w kolejnym widowisku Marvel Studios. Tu jednak wchodzą sprawy personalne. Według plotek szef Marvel Studios Kevin Feige nie do końca dogaduje się z prezesem Marvel Entertainment Ikiem Perlmutterem. 

Marvel TV wprowadzi zmianę?

Disney jakiś czas temu zapowiedział, że wkrótce uruchomi własną platformę streamingową. Znajdą się na niej nowe seriale, w tym produkcje na licencji Marvela. Czy wtedy marzenia fanów w końcu się spełnią? Jest na to spora szansa, ale tylko, jeśli Disney zdecyduje się całkowicie oddać Marvel Entertainment pod pieczę Marvel Studios. Obecnie są to powiązane ze sobą byty, działające indywidualnie. Nadal nie rozwiązuje to jednak problemów logistycznych. 

Miejmy jednak nadzieję, że szefowie obu marek się dogadają i wkrótce zobaczymy więcej powiązań między produkcjami telewizyjnymi i kinowymi niż jedynie drobne Easter eggi

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Avengers #Avengers: Infinity War #Daredevil #Defenders #Jessica Jones #Luke Cage #Marvel #Marvel Comics #Netflix #Punisher