25.01.2016 11:48

„Egzorcysta” stanie się serialem

Pazuzu powróci, aby zawładnąć kolejnymi duszyczkami. Tym razem egzorcyzmy będą się odbywać na małym ekranie.

„Egzorcysta” stanie się serialem
foto: kadr z filmu

Stacja Fox zamówiła odcinek pilotażowy serialu, który podobnie jak „Egzorcysta” z 1973 roku będzie oparty na powieści Williama Blatty'ego. Scenarzystą epizodu ma być Jeremy Slater, który wcześniej napisał tylko skrypty do „Fantastycznej Czwórki” i „Projektu Lazarus” - oba filmy powstały w 2015 roku. Producentami będą James Robinson, David Robinson i Barbara Wall, a sam pilotażowy odcinek ma trwać godzinę.

Produkcja opisywana jest jako psychologiczny thriller skupiający się na historii dwóch bardzo różnych od siebie mężczyzn, którzy walczą z przypadkiem opętania w jednej rodzinie i konfrontują się z prawdziwym złem twarzą w twarz.

Studio Morgan Creek Productions z pomysłem stworzenia serialu na podstawie „Egzorcysty” wyszło jeszcze w 2012 roku. W planach jest również zrobienie odświeżonej wersji dzieła Williama Friedkina. Studio posiada imponującą bibliotekę filmów, które zamierza sprzedać. Wpływy mają pozwolić na realizację założonych projektów, a wśród nich nie tylko remake „Egzorcysty”, ale też innych obrazów, jak „Ace Ventura: Psi detektyw” oraz „Pierwsza liga”.

Sama książka Blatty'ego była zainspirowana egzorcyzmem Rolanda Doe z 1949 roku, a Friedkin interpretując tę historię nie miał zamiaru nakręcić horroru. Reżyser w jednym z wywiadów wytłumaczył jaka początkowo przyświecała mu idea:

"

Sądziłem, że to film o tajemnicy wiary. Nie chciałem robić kina grozy, ale teraz pogodziłem się już z tym, że to jednak horror. "

„Egzorcysta” zdobył aż 10 nominacji do Oscarów i uzyskał ostatecznie dwa z nich - za Najlepszy scenariusz adaptowany i Najlepszy dźwięk. Takie wyróżnienia być może nie były aż tak dużym zaskoczeniem dla twórcy, który od samego początku był dumny ze swojego dzieła:

"

Szczerze uważałem, że to dobrze zrobiony film. Nie pamiętam, żebym wcześniej tak myślał o jakimkolwiek swoim obrazie. Mówiłem sobie: „Jezu, to jest naprawdę dobrze naoliwiona maszyna”. Jestem dumny z tego projektu. "

Powstaje coraz więcej seriali opartych na pełnometrażowych filmach. Podobny los co „Egzorcystę”, z lepszym lub gorszym skutkiem, spotkał takie obrazy jak „Krzyk”, „Martwe Zło”, „12 małp” czy „Raport Mniejszości”. Ma też zostać zrealizowany odcinkowy „Dirty Dancing” i „Rambo”.

Zobaczylibyście „Egzorcystę” w formie serialu?

Robert Skowronski
Tagi: Seriale Egzorcysta