08.08.2016 10:27

George R.R. Martin wyłoży na małym ekranie „Dzikie karty”

Autor literackiego pierwowzoru „Gry o tron” doczeka się przełożenia na audiowizualny język jeszcze jednego swojego dzieła. Na mały ekran zmierzają książki z serii „Dzikie karty”.

George R.R. Martin wyłoży na małym ekranie „Dzikie karty”
foto: Polaris / East News

Opowieść o bojach Lannisterów i Starków dobiega końca. Czekają nas jeszcze tylko dwa sezony „Gry o tron”, które i tak będą krótsze od dotychczasowych. Mało tego 7. seria odcinków serialu HBO będzie mieć premierę latem 2017 roku, nie tak jak było do tej pory, czyli wiosną. To cała masa złych wiadomości dla fanów ekranizacji prozy George'a R.R. Martina.

Trafiła w końcu do nas również pozytywna nowina. W 1987 roku George R.R. Martin opublikował 1. tom cyklu „Dzikie karty”. Na stronach książki poznajemy alternatywną historię świata. Po II wojnie światowej obcy wirus uderza w Ziemię, przez co niektórzy ocalali zostają obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami. Takie istoty zostały nazwane Asami z powodu nadludzkich zdolności umysłowych i fizycznych, inne z powodu przybierających różne formy deformacji ciał i umysłu Jokerami, nieliczni zwrócili się przeciw ludzkości i opowiedzieli po stronie zła.

„Dzikie karty” to zbiór opowiadań napisanych przez kilku autorów. Pieczę nad całością trzymał George R.R. Martin, który też dorzucił swoje jedno opowiadanie. Historie ze świata fantasy zostaną zaadoptowane przez Universal Cable Productions. Jest to firma mająca już na koncie takie produkcje, jak „Mr. Robot” czy „W garniturach”.

Póki co nie wiadomo jaka stacja miałaby nadawać serial. Mówi się, że projektem zainteresowane jest SyFy oraz HBO. Nie jest także pewne na ile sam George R.R. Martin będzie zaangażowany w produkcję. Na dany moment autor jest skupiony na pisaniu kolejnej części „Pieśni Lodu i Ognia”.

W „Dzikich kartach” nie ma jednego głównego bohatera. To osobne opowieści z całą masą postaci. Czy każdy odcinek będzie pokazywał osobną historię? Czy te będą się ze sobą przeplatać? A może twórcy postawią jednak na jednego bohatera i tylko częściowo będą czerpać z opowiadań. Zobaczymy.

Czekacie na serialowe „Dzikie karty”?

Robert Skowronski
Tagi: Seriale