13.05.2019 09:03

Gwiazda "Gry o tron" skomentowała zarzuty o brak zróżnicowania rasowego bohaterów

Aktorka z "Gry o tron" wcielająca się w postać Missandei postanowiła skomentować ostatnie słowa krytyki dotyczące braku przedstawicieli różnych kolorów skóry w serialu HBO.

Gra o tron
foto: kadr z serialu Gra o tron

Tuż po premierze 4. odcinka finałowego sezonu "Gry o tron" pojawiły się głosy krytyki w kierunku twórców serialu. Głównymi zarzutami ze strony nie tylko fanów, ale również gwiazd Hollywood były rozwój postaci Sansy Stark za pomocą wiktymizacji oraz praktycznie brak reprezentantów różnych kolorów skóry. Nathalie Emmanuel, która wcielała się w Missandei, skomentowała drugi z poruszonych problemów. 

Jessica Chastain, Ava DuVernay, Gra o tron
Jessica Chastain, Ava DuVernay, Gra o tron
Przeczytaj także Jessica Chastain i reżyserka "Pułapki czasu" skrytykowały "Grę o tron" za gwałty i brak zróżnicowania rasowego bohaterów

"Gra o tron" - Nathalie Emmanuel o braku ciemnoskórych postaci

Krytyka dotycząca braku nie tylko ciemnoskórych postaci narodziła się z powodu śmierci Missandei w 4. odcinku finału. Reżyserka Ava DuVernay skomentowała to wydarzenie na Twitterze, ubolewając nad wyeliminowaniem jedynej ciemnoskórej bohaterki w całym serialu. Pomocnica Daenerys została zabita na rozkaz Cersei. Emmanuel odbyła rozmowę z Entertainment Weekly, podczas której została zapytana o jej stosunek do tematu poruszonego przez DuVernay. 

"

Nie byłam zaskoczona, że ona umarła, ponieważ oczekiwałam tego od bardzo dawna. Tak wiele postaci umiera w tym serialu i chyba nie sądziłam, że będę bezpieczniejsza niż o wiele ważniejsi bohaterowie. Jestem jednak w pełni świadoma i zaangażowana w rozmowę na temat reprezentacji, ponieważ jestem jedyną aktorką o innym kolorze skóry niż biały w całym serialu, która pojawiała się regularnie. Jacob [Anderson - aktor wcielający się w Szarego Robaka] i ja jesteśmy od samego początku ciągle zaangażowani w tę debatę. 

Rozumiem gniew widzów, rozumiem, że niektórym pękło serce, ponieważ ta debata dotyczy reprezentacji. Bezpiecznie jest powiedzieć, że "Gra o tron" była pod ostrzałem krytyki z powodu braku reprezentacji,  prawda jest taka, że Missandei i Szary Robak reprezentowali tak wielu ludzi, ponieważ była ich tylko dwójka. Wiem, co to znaczy, ponieważ jestem w pewnych miejscach, ponieważ kiedy dorastałam, nie widziałam ludzi takich jak ja, ale nie wiedziałam, że jej śmierć aż tak dotknie fanów, dopóki nie zobaczyłam ich rozpaczy i wylewu miłości do tej postaci.  "

Jak widać, również obsada "Gry o tron" zauważyła to, na co widzowie skarżą się od lat. Oczywiście wielu fanów serialu może uargumentować decyzję twórców faktem, że produkcja dzieje się w czasach przypominających średniowiecze, czyli czasy, w których czarnoskórych osób było w Europie bardzo niewiele. "Gra o tron" nie jest jednak serialem historycznym. To fantasy - gatunek, który rządzi się własnymi prawami i chociaż autorzy książek, filmów, seriali i gier, często opierają się budując świat, na średniowiecznych realiach, nie oznacza to, że przenoszą go w skali 1:1. W końcu smoki nie istniały w średniowiecznej Europie, a w serialu są czymś oczywistym. 

"Gra o tron" -  kiedy zakończenie serialu?

W przypadku "Gry o tron" walka o reprezentację osób o innym kolorze skóry niż biały jest przegrana. Produkcja dobiegał końca i 19 maja 2019 roku zobaczymy ostatni odcinek serialu. Nie oznacza to jednak, że w fantastycznym świecie nie zobaczymy przedstawicieli różnych kolorów skóry. W końcu stacja HBO pracuje obecnie nad co najmniej trzema spin-offami, które dzieją się w Westeros i na Essos. Na razie jednak te tytuły są owiane tajemnicą i nie za bardzo wiadomo, czego będą dotyczyć. Na razie nie wiemy, kiedy trafią na antenę stacji. 

>>Zobacz też: "Gra o tron" sezon 8: Zapowiedź szóstego odcinka<<

Tagi: Seriale Gra o tron Gra o tron: sezon 8