16.05.2016 12:14

Kit Harington wyjawił los Jona Snowa policjantowi

Czego to się nie robi, żeby uniknąć mandatu za przekroczenie prędkości? W tym celu odtwórca roli Jona Snowa postanowił wyjawić jedną z największych tajemnic „Gry o tron”.

Kit Harington wyjawił los Jona Snowa policjantowi
foto: Reporter / East News + Żelazny Mistrz Pejnta

„Panie władzo, może da się coś wymyślić” - takich i podobnych tekstów funkcjonariusze z drogówki muszą słyszeć dziennie całe mnóstwo i to w każdym zakątku świata. Przyjmowanie łapówki to oczywiście rzecz nieetyczna, ale pewien amerykański policjant sam wyszedł z taką propozycją, gdy zatrzymał Kita Haringtona. Kartą przetargową nie była jednak gotówka, czy inne dobra materialne, a wyjawienie pewnego elementu fabuły 6. sezonu „Gry o tron”.

Uwaga w tym momencie zaczynają się spoilery. Tylko nie mówcie, że nie ostrzegaliśmy. Pytanie o to czy Jon Snow żyje zadawało sobie całe mnóstwo fanów produkcji HBO. Postać została zasztyletowana przez członków Nocnej Straży, którzy nie popierali realizowanej przez bohatera polityki na stanowisku Lorda Dowódcy. W mig zaczęły pojawiać się teorie spiskowe i możliwe wersje dalszych wydarzeń.

Pod koniec 2. odcinka 6. sezonu zobaczyliśmy jak Jon Snow wrócił do żywych. Zatem wszystkie dotychczasowe zapewnienia ze strony Kita Haringtona o tym, że zakończył swoją przygodę z serialem były tylko mydleniem nam oczu. To zrozumiałe, że producenci i twórcy zabronili aktorowi wyjawiać szczegółów scenariusza. Było jednak kilka osób, którym gwiazdor zdradził tę wielką tajemnicę.

Wśród tych szczęśliwców znaleźli się rodzice aktora, jego dziewczyna i kilka zaufanych osób oraz jedna zupełnie obca, o czym Harington opowiedział w programie Jimmy'ego Fallona:

"

O wszystkim wiedział jeden policjant. Jechałem zbyt szybko do domu rodziców i usłyszałem za sobą syreny. Zatrzymałem się i przeprosiłem za przekroczenie prędkości, a on powiedział mi: „Możemy to rozwiązać na dwa sposoby - albo jedziemy teraz na posterunek, albo powiesz mi czy będziesz żył w kolejnym sezonie”. Roześmiałem się, ale jego twarz pozostała niewzruszona. Ostatecznie powiedziałem mu, że będę żył, a on na to: „Szerokiej drogi Lordzie Dowódco”. "

Aktor opowiedział także jak czuł się z tym, że musiał okłamywać swoich kolegów i koleżanki z planu co do losów swojego bohatera:

"

Cała sytuacja była bardzo skomplikowana, ponieważ Jon Snow to postać, której losy związane są z wieloma innymi bohaterami. Kiedy musiałem okłamywać kolegów z planu, że nie będzie mnie w kolejnym sezonie, w pewnym sensie dawałem im do zrozumienia, że stracą pracę - bo skoro nie będzie Jona, nie będzie też potrzeby pokazywania ich bohaterów. "

Pełnej rozmowy z Kitem Haringtonem możecie posłuchać poniżej:

Za nami już premiera 4. odcinka 6. sezonu „Gry o tron”. Ostatni epizod zostanie wyemitowany 26 czerwca 2016 roku. Twórcy zapowiedzieli już, że powstaną dwie kolejne serie, acz będą one krótsze od dotychczasowych. W sumie ma powstać jeszcze tylko 13 odcinków „Gry o tron”.

Michael Lombardo z HBO ma jednak nadzieję na to, że serial nie zakończy się po dwóch kolejnych sezonach:

"

Na dany moment rozumiem ich stanowisko, ale rozmowy jeszcze trwają. Ich zdaniem ta historia nadaje się na dwa następne lata. Jako fan serialu mam jednak nadzieję, że potrwa on przez kolejne sześć. Jestem optymistą i mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia. "

Domyślaliście się co czeka Jona Snowa?

Robert Skowronski
Tagi: Seriale Gra o tron