14.05.2018 11:12

Scenarzystka netfliksowego „Wiedźmina” odpowiedziała na rasistowskie komentarze

Lauren S. Hissrich wdała się z w dyskusje z ludźmi, którzy zaczęli pisać nieprzyjemne komentarze, a także zaczęli zarzucać twórcom dywersyfikację. A wszystko to przez jeden tweet, w którym Hissrich przedstawiła jej współscenarzystów.

Wiedźmin
foto: materiały prasowe

Na początku maja 2018 roku, showrunnerka netfliksowego „Wiedźmina” opublikowała na swoim Twitterze zdjęcie, na którym przedstawiła scenarzystów, którzy pomogą jej w pisaniu nadchodzącego serialu o Geralcie z Rivii. Zespół kreatywny liczy 10 osób i każda z nich ma naprawdę spore doświadczenie w pracy nad programami telewizyjnymi. W związku z tym, większość fanów Wieśka było zadowolonych z takiego rozwoju sytuacji.

Pojawili się również malkontenci, którzy od razu przeszli do ataku. Widząc osoby odpowiedzialne za scenariusze, wśród których znalazły się kobiety i mężczyźni różnych kolorów skóry, owi „fani” zaatakowali Hissrich, snując teorię o tym, że taki zdywersyfikowany zespół prawdopodobnie porzuci materiał źródłowy na rzecz umieszczania w serialu osób należących do mniejszości etnicznych, czy religijnych. Oto zdjęcie, które spowodowało to zamieszanie:

Wiedźmin zbyt różnorodny?

Wielu „prawdziwych fanów” obawia się, że serial nie będzie czerpał bezpośrednio z książek Sapkowskiego i będzie zmieniał płci i rasy postaci znane z sagi o Wiedźminie. W związku z tym, obrońcy materiału źródłowego boją się, że „autentyczność”, która powinna być obecna w produkcji Netfliksa, zostanie zamieniona na „wpychanie na siłę” osób, które reprezentują mniejszości etniczne.

Kilka osób oskarżyło Hissrich również o to, że nie zatrudniła osób pochodzących z Europy, które lepiej znają kulturę, baśnie i mity starego kontynentu. Showrunnerka stwierdziła, że to bzdury, zaznaczając, że do zespołu należą osoby urodzone w Europie, takie które spędziły większość życia na terenie Europy, a także artysta, który pochodzi z polskiej rodziny, celnie ripostując, że:

"

Nikt się nie zapytał o to, skąd są, bo wszyscy popatrzyli tylko na kolor skóry członków naszej ekipy i już stwierdzili, że zatrudniłam ich tylko po to, by wypełnić jakieś chore wymogi. "

Wiedźmin Netfliksa będzie wierny oryginałowi

Hissrich napisała również, że „Wiedźmin” definitywnie będzie wierny pierwowzorom książkowym, w których przecież różnorodność rasowa była ważnym elementem fabuły, rasizm i ksenofobia były na porządku dziennym, a sam Geralt padał ofiarą szyderczych komentarzy, ponieważ był mutantem. Kobieta potwierdziła również, że rozmawiała na ten temat z Sapkowskim, który podobno ją poprosił o to, by Hissrich zwróciła uwagę na wątki rasowe obecne w jego książkach. Efekt finalny zobaczymy najwcześniej w 2020 roku, kiedy „Wiedźmin” pojawi się na ekranach.

Kamil Kacperski
Tagi: #Netflix #Seriale #Wiedźmin