30.04.2018 16:38

Szokująca śmierć postaci z „Fear of The Walking Dead” była spowodowana prośbą aktora

W spin-offie serialu „The Walking Dead” zginął jeden z bohaterów, który był obecny od początku. Okazuje się, że aktor zażyczył sobie, by uśmiercono jego postać. 

Fear of the Walking Dead
foto: materiały promocyjne

Każdy fan produkcji opartych na słynnym komiksie Roberta Kirkmana „The Walking Dead”, są przyzwyczajeni do zaskakujących śmierci różnych postaci, w tym głównych bohaterów. Szczególnie dobrze wiedzą o tym widzowie „The Walking Dead”. Jednak w spin-offie opowiadającym o losach kalifornijskich rodzin walczących z zombie, również pojawiają się niespodziewane zgony. W 3. odcinku 4. sezonu „Fear of The Walking Dead” zatytułowanym „Good Out Here” uśmiercono Nicka Clarka, w którego wcielał się Frank Dillane. Okazuje się, że twórcy planowali śmierć syna Madison od 3. sezonu. Dillane poprosił o to twórców, by rozwijać swoją karierę. 

„Fear of The Walking Dead” - Nick Clark nie żyje

Nick był jednym z głównych bohaterów. Ostatnimi czasy Morgan próbował nawrócić go na bardziej pokojową drogę. Chłopak zaczął nawet czytać książkę swojego mentora - „Sztukę pokoju”. Jednak w niebezpiecznym świecie pełnym żywych trupów, panują proste zasady. Przemoc, której zaczął unikać Nick, bardzo szybko go dopadła. Zginął z ręki Charlie - dziewczyny, która była szpiegiem głównych przeciwników w nowym sezonie - grupy znanej jako Vultures. Charlie zaszła go od tyłu i zastrzeliła. Zanim znaleźli go najbliżsi, chłopak się wykrwawił.

Nick Clark

„Fear of The Walking Dead” - dlaczego zabito Nicka Clarka?

Nowi shworunnerzy serialu Andrew Chambliss i Ian Goldberg postanowili wyjaśnić, dlaczego pozbyli się jednego z głównych bohaterów. Chambliss opowiedział o tym w rozmowie z The Hollywood Reporter. 

"

Właściwie to się ciągnęło od 3. sezonu, zanim ja i Ian dołączyliśmy do ekipy. Frank Dillane zapytał producentów i AMC czy mógłby opuścić serial, ponieważ chce podążać za innymi szansami. Jedną z pierwszych rzeczy, z jaką zetknęliśmy się, kiedy dostaliśmy 4. sezon, było znalezienie sposobu na odpowiednie pożegnanie Nicka. Był w serialu od pierwszego dnia, więc było to dla nas bardzo ważne, by znaleźć frankowi śmierć dla jego postaci, która byłaby emocjonalna i wzburzy całą narrację.  "

Co ciekawe śmierć Nicka wcale nie oznacza, że nie zobaczymy go już w serialu. Warto pamiętać, że pomiędzy 3. i 4. sezonem zieje spora luka czasowa. Bardzo prawdopodobne, że Dillane jeszcze powróci do roli z „Fear of The Walking Dead”. Opowiedział o tym Goldberg.

"

Bezpieczniej jest powiedzieć, że pozostało wiele historii do opowiedzenia z Nickiem w roli głównej. W pewnym sensie rozumiemy, czemujest tak narwany i brutalny w odcinku z Ennisem. W pewnym sensie wiemy jakie punkty nacisnął w nim Ennis, biorąc pod uwagę fakt, że Nick stracił Charlie, która odeszła do innej rodziny - Vultures. Szydził z Nicka i jedo próby wyżywienia rodziny, grając na jego uczuciach, gdy padły plony. Istnieje mnóstwo historii z Nickiem to opowiedzenia, które według nas zapewnią pewien kontekst emocjonalny, tłumaczący, dlaczego jest zupełnie inną osobą, w czasie gdy go spotykamy w historii dziejącej się obecnie i poznajemy w Diamond. "

Czy zobaczmy jeszcze Nicka? Biorąc pod uwagę zapowiedzi twórców serii „The Walking Dead”, całkiem prawdopodobne. Należy pamiętać, że Nick nie jest jedynym z rodziny Calrków, którego brakuje w 4. sezonie „Fear of The Walking Dead”. Do tej pory nie wiadomo, co się stało z Madison Clark. Trudno jednak wyobrazić sobie, by twórcy uśmiercili główną bohaterkę. Co się z nią stało? Dowiemy się już w kolejnym odcinku spin-offa.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Seriale The Walking Dead Fear of The Walking Dead