21.03.2018 18:21

„The Crown”: Claire Foy za rolę Elżbiety II zarobiła mniej niż partnerujący jej Matt Smith. Jak tłumaczą to producenci?

Skandal związany z „The Crown” wybuchł podczas konferencji w Jerozolimie, gdzie producenci serialu ujawnili, że zarobki Matta Smitha przewyższały wynagrodzenie Claire Foy wcielającej się w główną bohaterkę serialu. Jak tłumaczą się z takiej decyzji? I co sądzą o niej fani serialu?

The Crown
foto: materiały prasowe Netflix

Wiadomość o tym, że w netfliksowym serialu „The Crown” skupiającym się na postaci Elżbiety II grająca ją Claire Foy zarobiła mniej niż Matt Smith wcielający się w jej męża, obiegła świat w połowie marca 2018 roku. W odpowiedzi na te rewelacje niemal momentalnie pojawiła się petycja organizacji Care2 walczącej o równouprawnienie, zaś producenci zostali zmuszeni do wyjaśnień.

„The Crown” i różnice w płacach

Producenci serialu, którzy sami ujawnili tę nierówność podczas konferencji w Jerozolimie, tłumaczyli, że nigdy nie chodziło o nierówne traktowanie aktorów odmiennej płci, a jedynie o to, że na początku serialu Matt Smith był o wiele bardziej znanym aktorem niż Claire Foy. Faktycznie, Smith miał już wtedy na swoim koncie m.in. tytułową rolę w słynnym „Dr Who”. Nie zmienia to jednak faktu, że choć pierwszy sezon „The Crown” spotkał się z doskonałym odbiorem, podczas realizacji 2. sezonu w płacach aktorów nic się nie zmieniło. Nawet pomimo tego, że Foy za swoją rolę Elżbiety II otrzymała Złoty Glob, nie wspominając już o tym, że jako główna gwiazda serialu pojawiała się na ekranie co najmniej dwa razy częściej niż grający księcia Filipa aktor. 

Organizacja, która wystosowała petycję w tej sprawie, podsumowała ją metaforycznym stwierdzeniem:

"

Kiedy nawet królowa jest niesprawiedliwie opłacana, wiesz, że związane z płcią różnice w płacach są prawdziwym problemem.  "

Przedstawiciele Care2 nie ograniczyli się jednak do stwierdzania faktów i w swojej petycji nawołują, by Matt Smith przekazał różnice w wynagrodzeniu na rzecz wspierającego kobiety ruchu Time's Up. Tak jak wcześniej uczynił to Mark Wahlberg z 1,5 mln dolarów, które otrzymał za dokrętki do filmu „Wszystkie pieniądze świata” w przeciwieństwie do głównej aktorki, Michelle Williams, która nie otrzymała nic. 

Przeprosiny producentów „The Crown”

Na razie ani Matt Smith, ani Claire Foy nie odnieśli się do całej sprawy, jednak swoje przeprosiny wystosowała firma Left Bank odpowiedzialna za produkcję „The Crown” na zlecenie Netflix. W obszernym oświadczeniu zaznaczono, że producenci cenią talent obydwu aktorów i że niesłusznie znaleźli się oni w centrum skandalu. Dodano także, że:

"

Aktorzy nie są świadomi, kto ile dostaje, dlatego nie mogą brać odpowiedzialności za wynagrodzenie swoich współpracowników.  "

Słowa te rzecz jasna odnoszą się do petycji wystosowanej przez Care2 i tłumaczą, dlaczego Smith nie powinien rezygnować ze swoich pieniędzy na rzecz Time's Up. Nie padło jednak ani jedno słowo przeprosin za niższe wynagrodzenie, jakie otrzymała aktorka, która przez dwa sezony była gwiazdą serialu. 

W związku z faktem, że w 3. sezonie „The Crown” kompletnie zmieni się obsada, Claire Foy nie ma co liczyć na wyrównanie płac. Producenci obiecali jednak, że ani Olivia Colman wcielająca się w starszą królową, ani Helena Bohnam Carter, która zagra starszą wersję jej siostry Małgorzaty, nie będą miały niższych wynagrodzeń niż partnerujący im w serialu mężczyźni. Początkowo w rolę nowego księcia Filipa miał wcielić się Paul Bettany, jednak musiał zrezygnować z roli. Nie wiadomo jeszcze, kto go zastąpi. Nieznana jest też data premiery 3. sezonu „The Crown”. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Netflix #News #Seriale #The Crown