29.11.2016 11:01

„The Walking Dead” złożył hołd włoskiemu horrorowi

Serial „The Walking Dead” pełny jest zdeformowanych ciał truposzów. Jednak w ostatnim odcinku jedno mogło wydać się znajome fanom gatunku.

„The Walking Dead” złożył hołd włoskiemu horrorowi
foto: materiały prasowe

Lucio Fulci tworzył przede wszystkim dzieła z nurtu kina gore oraz zombie movies. Jego twórczość, z racji miejsca pochodzenia twórcy, należy też wpisać w gatunek giallo, czyli włoskiego horroru. To z pewnością w określonych kręgach kultowy reżyser, który odszedł od nas w 1996 roku.

Jego dokonania ożyły wraz z ostatnim odcinkiem „The Walking Dead” zatytułowanym „Swear”. Widzowie już niejednokrotnie odnajdywali co bardziej interesujące okazy zombie - jednym z takowych był m.in. Scott Ian z grupy Anthrax. Niedawno też zauważono żywego trupa stylizowanego na Donalda Trumpa. Z podobnych przykładów można by było zresztą stworzyć całą książkę.

Tym razem mogliśmy zobaczyć umarlaka wyjętego wprost z filmowego świata Fulciego:

Greg Nicotero odpowiedzialny za „The Walking Dead” wyjaśnił, że był to celowy zabieg i hołd złożony Fulciemu oraz jego pochodzącemu z 1979 roku filmowi „Zombie pożeracze mięsa”:

"

Chciałem zrobić zombie wyglądające jak w starym włoskim horrorze. Wybieliliśmy ubrania, stworzyliśmy kostium, a w zasadzie 18 kopii. Mieliśmy okazję zrobić to co posiada każdy dobry film o żywych trupach - pokazać jak zombie wychodzą spod ziemi. "

U Fulciego nieumarły grany był przez Ottaviano Dell’Acquę.

7. odcinek 7. sezonu „The Walking Dead” o tytule „Sing Me a Song” to przedostatni epizod, który zobaczymy w 2016 roku. Przedstawiona ma w nim zostać społeczność Zbawców. W sieci udostępniono już dwie zapowiedzi nadchodzącego epizodu:

Stacja zamówiła już 8. sezon „The Walking Dead”, a ponadto w planach jest zrealizowanie filmu pełnometrażowego opartego na serialu. To daje twórcom jeszcze całe mnóstwo możliwości do składania hołdu innym reżyserom kina grozy.

Robert Skowronski
Tagi: Seriale The Walking Dead