27.07.2018 15:18

Netflix opublikował zwiastun dla ludzi nie lubiących spoilerów. Z trailera do filmu „Roma” nie dowiesz się praktycznie niczego

Netflix opublikował tajemniczy zwiastun filmu Alfonso Cuaróna pod tytułem „Roma”. Chociaż zapowiedź trwa ponad minutę, nie zdradza zbyt wielu informacji na temat fabuły produkcji. 

Roman - Netflix
foto: kadr z filmu Roma

Jeśli denerwują Was zwiastuny, w których cała fabuła zostaje streszczona, a wszystkie najlepsze sceny podane jak na tacy, to mamy coś dla Was. Najwidoczniej Netflix i reżyser Alfonso Cuarón też nie lubią spoilerów i poszli w zupełnie przeciwnym kierunku. Trailer filmu „Roma” zdradza tak mało, jak to tylko możliwe. 

Film od Netflix „Roma” - zwiastun antyspoiler

Na kanale YouTube ONE Media pojawiła się zapowiedź najnowszej produkcji Alfonso Cuaróna - nagrodzonego Oscarem autora filmu „Grawitacja”. Trailer trwa ponad minutę, jednak nie wiele można się z niego dowiedzieć na temat „Romy”. To, że wyklucza WSZELKIE spoilery, to mało powiedziane. W rzeczywistości nie mówi o fabule zupełnie nic. Przekonajcie się sami.

Głównym bohaterem trailera jest kamienna posadzka zalewana wodą z mydlinami. W odbiciu kałuży widzimy balkon i niebo, przez które pod koniec przelatuje samolot pasażerski. Pojawiają się informacje o festiwalach filmowych, nazwisko reżysera o raz tytuł filmu. W oddali słychać odgłosy, prawdopodobnie prania lub czyszczenia czegoś za pomocą wody i szczotki. Wiadomo też, że film będzie czarno biały. I to w zasadzie tyle.

„Roma” - o czym jest nowy film reżysera „Grawitacji”?

Uwaga! Ostrzegamy, że dalsza część artykułu zawiera szczegóły fabuły filmu Alfonso Cuaróna! Jeśli chcecie żyć w błogiej nieświadomości do premiery natychmiast opuście tę stronę!

Film oczywiście nie może istnieć bez opisu dystrybutora i mimo dziwnego lecz interesującego zwiastuna, fabuła „Romy” nie jest jakąś wielką tajemnicą. Cuarón postanowił stworzyć opowieść luźno inspirowaną swoją biografią. Rzecz dzieje się w Meksyku w latach 70. XX wieku. Historia opowie o pełnym dramatów życiu mieszkańców średniozamożnej rodziny z miasta Meksyk. 

Chociaż produkcja została nagrana w taki sposób, że najlepiej ogląda się ją kinowym ekranie, po festiwalu w Cannes, to właśnie Netflix nabył prawa do dystrybucji „Romy”. Premiera filmu odbędzie się na tegorocznym festiwalu w Wenecji. Na razie nie wiadomo, kiedy abonenci Netfliksa, będą mogli obejrzeć najnowsze dzieło Cuaróna. Napis ze zwiastuna informuje jedynie, że „wkrótce”. 

Na tego typu promocję nie pozwoliłby sobie żaden hollywoodzki producent. Zwiastun, który nic nie mówi, opis niezdradzający fabuły filmu, brak krzykliwych nazwisk. Jedyne, co może przyciągnąć widzów to reżyser i słowo Oscar przy jego nazwisku. Czasem jednak niekonwencjonalne metody niespodziewanie przynoszą zamierzony skutek. Poza tym Cuarón robi kino autorskie, które rządzi się własnymi prawami. 

Co sądzisz o zwiastunie filmu „Roma”?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Zwiastuny Netflix