30.05.2017 10:50

Zwiastun „Kochanki Szamoty” – nowego polskiego horroru

Polski horror kuleje od tak dawna, że właściwie ciężko mieć nadzieję, że ten stan się poprawi. Jednak pewni młodzi twórcy chcą to zmienić za sprawą swojego filmu „Kochanka Szamoty”. 

Zwiastun „Kochanki Szamoty” – nowego polskiego horroru
foto: kadr z filmu

O polskim horrorze niewiele dobrego możemy powiedzieć. Tradycje mamy niemal znikome. Zrobiliśmy swego czasu listę 10 polskich filmów grozy, gdzie opisaliśmy dzieła totalnie nieudane, jak i te zasługujące na uwagę. W ostatnim czasie świetne recenzje zebrał „Demon” Marcina Wrony, ale trudno mówić o nim jako czystym horrorze. Jednak pojawiło się światełko w tunelu za sprawą filmu „Kochanka Szamoty”

Rzecz zapowiada się co najmniej intrygująco. Oficjalny opis fabuły przedstawia się tak: 

"

Do opuszczonego majątku Różowola przyjeżdża notariusz Józef Szamota. Ma oszacować wartość posiadłości. Ostatni właściciel, hrabia Kalergis, miał wśród miejscowych opinię dziwaka i do dzisiaj krążą o nim różne opowieści. Na miejscu wita Szamotę Teofil, dawny kamerdyner hrabiego, a obecnie jedyny strażnik starego pałacu.

Bohater spędza w majątku kilka dni. W trakcie swojej pracy natrafia na wiele drobiazgów należących do dawnych właścicieli. Jego szczególne zainteresowanie budzi znajdujący się w jednym z pokoi portret pięknej kobiety. Lektura starych dokumentów odkrywa przed notariuszem coraz więcej faktów z przeszłości. Także atmosfera domu silnie wpływa na nastrój Szamoty. Mężczyzna powoli zapomina o swojej pracy i coraz bardziej poświęca się odkrywaniu tajemnic Różowoli.

Jednego z ostatnich wieczorów w majątku w pokoju Szamoty pojawia się kobieta z obrazu. Spędzają upojną noc. Rano po kochance nie ma jednak śladu, więc mężczyzna podejrzewa, że jej „wizyta” była jedynie sennym marzeniem, na który wpływ miała spora ilość wypitego przez niego wina. Jednak kolejne dziwne wydarzenia wskazują, że w pałacu poza Szamotą i Teofilem jest ktoś jeszcze. Bohater postanawia za wszelką cenę odkryć tajemnice ukryte w murach Różowoli. "

„Kochanka Szamoty” to projekt stworzony przez grupę filmową Butcher’s Films. Pieniądze na produkcję młodzi twórcy zbierali m.in. za pomocą portalu Polak Potrafi. Z wymaganych 16 000 złotych, udało się zebrać 18 053 zł. Na stronie kampanii crowdfundingowej możemy przeczytać, w jakim stylu będzie utrzymany ich obraz: gotycki horror a’la produkcje Hammera i Rogera Cormana. Scenariusz oparto na motywach zaczerpniętych ze znanej noweli Stefana Grabińskiego, która ukazała się w tomie „Niesamowita opowieść” w 1922 roku. Erotyczne opowiadanie bardzo szybko doczekało się pierwszej adaptacji, bo już w 1927 roku powstał film w reżyserii Leona Trystana.

Reżyserią filmu i zarazem scenariuszem zajął się Adam Uryniak, który nakręcił „Zniknięcie” w 2011 roku, oparte na opowiadaniu Olgi Tokarczuk. Główną rolę zagrał Marcin Sianko, do tej pory znany z seriali „Julia” oraz „Rezydencja”. Zastąpił Rafała Maćkowiaka, który musiał zrezygnować. W obsadzie znajdują się m.in. Jan Peszek, Małgorzata Kowalka, Tadeusz Łomnicki, Michał Chołka i Anna Szymańczyk. Data premiery filmu nie jest jeszcze znana, ale możemy się go spodziewać jeszcze w 2017 roku. 

Zapowiada się dobry horror?

Kamil Dachnij
Tagi: Kochanka Szamoty