10 halloweenowych propozycji filmowych

Robert Skowronski
26.10.2016 13:45
10 halloweenowych propozycji filmowych Fot. materiały prasowe + Dzik Pixlra

Zamierzacie spędzić Halloween przed ekranem telewizora lub monitorem komputera? Oto kilka naszych propozycji seansów idealnie przystających do daty 31 października.

Oczywiście na ten dzień można wybrać jakikolwiek film. W końcu kto komu zabroni obejrzenia porządnego akcyjniaka, dobrej komedii czy przejmującego dramatu wtedy, gdy inni imprezują na mieście przebrani za różnego rodzaju zmory i maszkary. Większość zapewne stereotypowo wybierze jakąś propozycję z kina grozy. Jest tu w czym przebierać - jest przecież tyle slasherów, ghost stories, zombie movies czy obrazów utrzymanych w estetyce gore.

Postanowiliśmy wyłonić garść tytułów, które być może ułatwią Wam wybór tego co obejrzycie w noc dziadów. Kluczem, którym się kierowaliśmy było to, aby każdy z tytułów, choć w części odnosił się do samego Halloween. I nie musiały to być wcale same horrory.

1. „Halloween”

Jeden z najbardziej oczywistych wyborów, czyli klasyczny obraz Johna Carpentera z 1978 roku dający podwaliny dla gatunku slashera. Jego korzeni co prawda można szukać jeszcze w latach 60., jednak prawdziwy boom nastąpił dekadę później wraz z takimi kamieniami milowymi filmów o mordercach z bronią białą, jak „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Piątek, trzynastego”, późniejszy „Koszmar z ulicy wiązów” czy właśnie „Halloween”.

Michael Myers to klasyczny czarny charakter slashera. Pierwszej zbrodni dokonał jako dziecko zabijając siostrę i rodziców. Odbył liczne terapie psychiatryczne, które nie przyniosły żadnego skutku. Niemy morderca w przeddzień Halloween ucieka z takiego przybytku i udaje się z maską na twarzy do rodzimego miasteczka.

Polecamy sprawdzić oryginał, który doczekał się licznych kontynuacji, ale warto dodać, że w 2007 roku powstał też remake w reżyserii Roba Zombie.

2. „Miasteczko Halloween”

Rzecz, którą można powtarzać zarówno 31 października, jak i w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jack Skellington to mieszkaniec tytułowego miasteczka, który odkrywa przejście do wioski spowitej śniegiem, choinkowymi ozdobami, bałwankami, zabawkami i całą resztą bożonarodzeniowych rekwizytów. Pragnie zaszczepić te elementy w swoich rodzimych stronach.

Poklatkowa animacja (zresztą pierwsza w historii, która została rozciągnięta do pełnego metrażu) Tima Burtona... no właśnie nie do końca jego, bo reżyser „Edwarda Nożycorękiego” dostarczył tylko materiałów do scenariusza i był twórcą postaci do filmu. Pod całością podpisał się zaś Henry Selick.

3. „Upiorna noc Halloween”

Niektórych tradycji niewolno lekceważyć. W innym wypadku może się to zakończyć bardzo, bardzo źle. Zawsze noś kostium, a także nigdy nie zdmuchuj dyniowej latarni. Obraz Michaela Dougherty'ego to cztery luźno połączonych ze sobą historyjki, których akcja toczy się podczas nocy Halloween. Reżyser lubuje się zresztą w strasznych opowieściach przystających do różnych świąt, gdyż ma też na koncie film „Krampus. Duch Świąt” odwołujący się do mrocznej bożonarodzeniowej legendy.

4. „Gość”

Co prawda większość filmu nie ma wiele wspólnego z nocą duchów, ale finałowa scena już tak. Bohaterowie, jak i widz, czują dezorientacją wynikającą z tego, że nie ma się pewności czy gdzieś na halloweenowo udekorowanym korytarzu pojawi się zaraz mający straszyć element ozdoby czy też realne zagrożenie. Narastające przez cały film napięcie osiąga tu swoje wyżyny.

Obraz w reżyserii Adama Wingarda, który ostatnio pokazał nam swoje „Blair Witch”, to trzymający w napięciu thriller. Można go jednak opisać w bardziej plastyczny sposób jako „Uniwersalnego żołnierza” zanurzonego w estetyce z lat 80. Do „ejtisowych” czasów nawiązuje zarówno warstwa audialna, jak i wizualna.

5. „Noc demonów”

B-klasowa propozycja z pewnością znajdzie swoich amatorów. To też przestroga, aby nie przesadzać z mrocznymi zabawami podczas nocy 31 października, bo wszystko może się obrócić w koszmar.

Grupa 10 nastolatków wyprawia sobie imprezę w opuszczonym zakładzie pogrzebowym. Według legendy to miejsce zostało wybudowane na przeklętej ziemi. I zgadnijcie co? Okazuje się to prawdą. Bohaterowie budzą potężne zło i znajdują się w pułapce, a tajemnicza siła przejmuje kolejno nad nimi kontrolę. Muszą stoczyć walkę o to, kto zdoła przeżyć i przejść przez podziemny strumień, zanim trafi do piekła.

6. „Hokus Pokus”

Jeżeli nie chcecie się tylko wtulać w fotel lub partnera/partnerkę oraz ciągle zasłaniać oczu, to mamy także nieco luźniejszą propozycję. Komedia familijna z Bette Midler, Kathy Najimy i Sarą Jessiką Parker. Dla wielu osób (dotyczy to raczej Stanów Zjednoczonych) nie ma Halloween bez tego Disneyowskiego filmu.

Trzy czarownice z Salem zostają skazane na śmierć. Przed wykonaniem wyroku rzucają zaklęcie pozwalające im powrócić do świata żywych. Max i jego młodsza siostra będą musieli stawić czoła wiedźmom. Pomogą im w tym dziewczyna, w której zakochany jest chłopak oraz gadający kot Binx. Czarownice zrobią wszystko, by zdobyć życie dzieci z Salem. Inaczej będzie to ich ostatnia noc na ziemi. Wszystko rozgrywa się oczywiście w noc Halloween.

7. „Hellions”

Olśniewający wizualnie obraz, który scenariuszowo może radzi sobie nieco gorzej, ale to i tak pozycja warta sprawdzenia. 17-letnia Dora (Chloe Rose) w przeddzień Halloween dowiaduje się, że jest w ciąży. Bohaterkę coraz bardziej nękają poprzebierane dzieci, które ta częstuje słodyczami. Hasło „Cukierek albo psikus” w końcu staje się zwiastunem okrucieństwa i przemocy ze strony małych, psychopatycznych przybyszy, którzy nie wydają się pochodzić z tego świata.

8. „Donnie Darko”

Obraz Richarda Kelly'ego, który obrósł już w kult. Gdy reżyser pokazał historię o nastolatku z problemami psychicznymi, był to dla niego jedynie pretekst do tego, aby przedstawić, jak działają mechanizmy władzy kulturowej, opowiedzieć o milenijnych lękach i najnowszej historii Ameryki. Choć pewnie każdy będzie miał własną interpretację tego, co zostało przedstawione na ekranie, gdyż takich nie brakuje w głowach oddanych fanów filmu.

Donnie Darko (Jake Gyllenhaal) cudem unika śmierci, kiedy silnik roztrzaskanego samolotu ląduje dokładnie na jego sypialni. Od tego czasu chłopak ma wizje królika ludzkich rozmiarów, który obwieszcza, że świat skończy się za 28 dni. Motyw Halloween nie jest tu dominujący, ale film nie jest go pozbawiony.

9. „May”

Tytułowa bohaterka ma problemy w zdobywaniu przyjaciół, jest odrzucana przez społeczeństwo. Nie ma co ukrywać - jest dziwną osobą, czym zawsze od siebie odstrasza. May rozpaczliwie próbuje znaleźć miłość, w końcu poznaje mężczyznę, który o dziwo nie ma nic przeciwko jej dziwactwom, jednak związek nie trwa zbyt długo. Dziewczyna postanawia ostatecznie sama stworzyć idealnego partnera. Wszystko rozgrywa się... w Halloween.

10. „Murder Party”

Nazwisko reżysera, Jeremy'ego Saulniera, polskim widzom może kojarzyć się z filmem „Blue Ruin”, który gościł na naszych ekranach. Wcześniej stworzył on swój pełnometrażowy debiut „Murder Party” wraz ze swoim stałym współpracownikiem przed kamerą, czyli Maconem Blairem. Saulnier już od początku kariery nie stronił od pokazywania dosłownych obrazów przemocy. Zresztą już sam tytuł sugeruje, że możemy mieć z nią do czynienia.

Mężczyzna w średnim wieku znajduje na ulicy zaproszenie na halloweenowe przyjęcie i postanawia udać się pod wskazany adres. Nie wie jednak, że jest jedynym gościem a pozostali ludzie są tam po to, by go zabić. Nie z chęci zwykłego rozlewu krwi, tylko w imię sztuki.

Jakie inne filmy z motywem Halloween polecacie na noc 31 października?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.