A gdyby Wes Anderson wyreżyserował „Czarownicę”?

Robert Skowronski
01.12.2016 11:15
A gdyby Wes Anderson wyreżyserował „Czarownicę”? Fot. kadr z filmu + Dzik Pejnta

Kino Wesa Andersona nie należy do sztampowych. Podobnie można powiedzieć o „Czarownicy”, horrorze z 2015 roku.

Film Roberta Eggersa sporo namieszał w kinie grozy w ostatnim czasie. To doskonały przykład tego jak poprzez ciszę oraz odpowiedni dobór filtrów można potęgować uczucie strachu i niepewności. A gdyby jednak zabrać te elementy i postawić na bardziej komediowe tony czy też może te kojarzące się z baśniami wypełnionymi zastępami nieco neurotycznych, ale z pewnością budzących sympatię postaci? Pełny tytuł dzieła Eggersa w Polsce to „Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii”, więc wszystko wydaje się być na miejscu.

W warstwie formalnej należy budować idealnie symetryczne kadry. Potrzebnych jest też sporo zbliżeń. Do tego można dorzucić zdjęcia w plenerach, tak w „Kochankowie z Księżyca”. Ważny dodatek stanowią też odklejeni od rzeczywistości autystyczni bohaterowie żyjący w swoim własnym świecie. Nie zobaczymy tu co prawda Billa Murraya ani Owena Wilsona, są za to m.in. Ralph Ineson czy Anya Taylor-Joy.

Sam świat musi być rzecz jasna przedstawiony w pastelowych kolorach. Należy więc zrezygnować z brunatnych barw Eggersa. Zresztą zobaczcie sami, jak wyglądałaby „Czarownica”, gdyby odpowiadał za nią Wes Anderson:

Wes Anderson przygotowuje obecnie film inspirowany japońską legendą ludową. W animowanym obrazie opowiadającym o psach ma się pojawić Bill Murray, Bryan Cranston, Jeff Goldblum, Bob Balaban oraz Edward Norton.  

Z kolei Robert Eggers przygotowuje się do nakręcenia remake'u „Nosferatu - symfonii grozy”:

Wydaje się to świętokradcze, egoistyczne i obrzydliwe, by filmowiec o mojej pozycji zabierał się za „Nosferatu”. Planowałem jeszcze z tym poczekać, ale los chciał czegoś innego.

Twórca wyznał też, że chce wrócić do pokazania ludowej genezy wampira, którego w 1922 roku pokazał F.W. Murnaua.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.