Absurdalny zakaz Apple. Czy wpłynie na przyjemność z oglądania filmów?

27.02.2020 15:18
Absurdalny zakaz Apple. Czy wpłynie na przyjemność z oglądania filmów? Fot. Claire Folger/Collection Christophel/East News

Rian Johnson zdradził absurdalną prośbę, którą dostał od przedstawicieli Apple. Złoczyńcy w jego filmie nie mogli korzystać z iPhone'ów. Dlaczego?

Wykorzystywanie marek znanych firm w filmach wiąże się z pewnymi zasadami, które narzucają przedstawiciele firm. Rian Johnson zdradził mały branżowy sekret związany z Apple. Czy zakaz amerykańskiej korporacji wpłynie na popsucie przyjemności płynącej z oglądanych filmów?

Złoczyńcy nie mogą używać iPhone'ów?

Rian Johnson w 2019 roku stworzył film "Na noże". Reżyser postanowił wziąć na warsztat formułę klasycznego kryminału w stylu Aghaty Christie i podać go w pewnej przerysowanej konwencji, co udało mu się perfekcyjnie zrobić. Każdy wie, że w kryminale liczy się przede wszystkim dobra intryga, która powoduje, że widz, chce śledzić dalej losy głównych bohaterów, by rozwikłać fascynującą zagadkę. Oczywiście na każdym kroku pojawiają się wskazówki do jej rozwiązania, dzięki czemu widzowie mogą sami zabawić się w detektywa i sprawdzić, czy poprawnie wydedukowali zakończenie.

Przeczytaj także

Niestety szczegół, który wyjawił Johnson w wideo stworzonym dla Vanity Fair, może wpłynąć negatywnie na odbiór niektórych przyszłych filmów, w których pojawiają się iPhone'y. Okazuje się, że Apple nie życzy sobie, żeby z ich produktów korzystały postacie negatywne. Z tą wiedzą widzowie mogą łatwo wywnioskować, kto jest pozytywnym bohaterem, a kto tylko takiego udaje.

Nie wiem, czy powinienem to mówić. Nie dlatego, że to jest nieprzyzwoite, czy coś w tym stylu, tylko dlatego, że może to popsuć następny kryminał, który tworzę. To bardzo interesujące. Apple pozwala używać iPhone'ów w filmach, ale - to bardzo znaczące, jeśli oglądacie kryminały - źli bohaterowie nie mogą być ukazani przed kamerą z iPhonem. O nie! Każdy filmowiec ma jakiegoś złego kolesia w swoim filmie, a to oznacza, że zdradziłem sekret i teraz będą chcieli mnie zamordować.

Cóż, chociaż reżyser mógł sobie darować ten szczegół, bardziej spostrzegawczy widzowie mogli już odkryć zasadę wymyśloną przez Apple. Najwidoczniej firma nie chce, żeby w jakikolwiek sposób jej produkty były utożsamiane z czymś lub kimś, kto kojarzy im się jednoznacznie negatywnie. Trudno jednak zweryfikować, czy słowa Johnsona dotyczą każdego filmu, który powstał.

Przeczytaj także

"Na noże 2" - kiedy premiera?

Miejmy nadzieję, że sekret zdradzony przez reżysera nie wpłynie negatywnie na odbiór powstającej kontynuacji "Na noże". Pierwsza część odniosła tak duży sukces, że producenci zdecydowali się na kontynuowanie losów detektywa Benoita Blanca, którego zagrał Daniel Craig. Na razie nie zdradzono, kiedy ukaże się film i czy powrócą w nim inne gwiazdy obsady, czyli Chris Evans, Lakeith Stanfield, Michael Shannon, Don Johnson, Ana de Armas, Jamie Lee Curtis, Jaeden Martell, Katherine Langford i Toni Collette.

Przeczytaj także

Zobacz też: Koniec ze spoilerami! Nowa funkcja Facebooka zablokuje posty zdradzające fabułę filmów i seriali

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.