Aktorzy wstydzą się, że zagrali w „Smoleńsku”
Robert Skowronski
02.09.2016 09:17
Aktorzy wstydzą się, że zagrali w „Smoleńsku” Fot. materiały prasowe

Ostatni obraz w reżyserii Antoniego Krauze został bardzo krytycznie podsumowany przez osoby, które w nim zagrały. Nie padły żadne konkretne opinie. Wystarczy, że aktorzy wstydzą się swojego występu w filmie.

Co prawda nie dotyczy to całej obsady, a tylko dwóch osób - przynajmniej oficjalnie. Na portalu FilmPolski.pl, stanowiącym internetową bazę rodzimych dokonań w dziedzinie kinematografii, została opublikowana lista płac „Smoleńska”. Do redaktora naczelnego wpłynęły dwie prośby o usunięcie nazwisk aktorów, którzy nie chcę być kojarzeni z tym filmem.

Nie wiemy od kogo napłynęły te wiadomości, wniosek jednak nasuwa się jeden - skoro osoby zaangażowane w produkcję nie chcą być z nią kojarzone, to raczej nie mamy do czynienia z udanym obrazem.

Przypominamy, że to nie pierwszy problem jaki „Smoleńsk” napotkał na swojej drodze. Wcześniej dzieło miało ujrzeć światło dzienne w kwietniu 2015 roku, potem w październiku, a następnie już w marcu 2016 roku i wreszcie 15 kwietnia 2016. To wszystko z uwagi na trudności przy realizacji filmu i jego stopień technologicznego skomplikowania, jak tłumaczył producent. Ostatecznie datą premiery ustanowiono 9 września 2016 roku. Dopiero wtedy przekonamy się, jak wypadł film o katastrofie smoleńskiej.

Wcześniej nie będzie to możliwe nawet dla krytyków, gdyż dystrybutor zrezygnował z zorganizowania pokazu prasowego. Wszyscy ci, którzy zaczną posądzać, że zostało to wymuszone przez urzędującą władzę uspokajamy, że jest to powszechna strategia. Dystrybutorzy dość regularnie w obawie o zebranie szeregu negatywnych recenzji nie organizują pokazów przedpremierowych, czy też tych dedykowanych dziennikarzom.

„Smoleńsk” został przedstawiony w dwóch zwiastunach oraz na zdjęciach z planu. Po oficjalnej premierze obraz zostanie także zaprezentowany na Festiwalu Filmowym w Gdyni na pozakonkursowym pokazie. Odbędzie się on 21 września 2016 roku, czyli trzeciego dnia trwania wydarzenia. Przeczytajcie uzasadnienie tej decyzji podane przez Michała Oleszczyka, dyrektora artystycznego festiwalu:

A oto dalsza część stanowiska Michała Oleszczyka w sprawie „Smoleńska”:

Przypominamy, że dyrektor artystyczny w ostatnich dniach spotkał się z nieprzyjemnościami ze strony Ministra Kultury, który zarzucił mu zablokowanie filmu „Historia Roja” nie dopuszczając go do konkursu głównego.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.