01.06.2018 16:36

„Avengers: Infinity War”: Chris Pratt broni Star-Lorda przed fanami MCU

Wielu fanów MCU uważa, że finalna tragedia w „Avengers: Infinity War” miała miejsce z winy Quilla. Wcielający się w niego Chris Pratt nie podziela jednak tej opinii i broni Star-Lorda przed atakami widzów. Uwaga! Artykuł zawiera spoilery.

Quill
foto: materiały promocyjne filmu "Avengers: Infinity War"

Po tym jak w finale „Avengers: Infinity War” większość superherosów dosłownie rozpłynęła się w powietrzu, wielu fanów serii, zamiast skupić się na złowrogim Thanosie, winę za to zdarzenie przypisało Quillowi. Wszyscy zdają sobie oczywiście sprawę z tego, że to potężny tytan pstryknął palcami, usuwając z powierzchni Ziemi (i nie tylko) połowę ludzkości (i innych istot). Jednak gdyby Star-Lord, zamiast kierować się osobistymi emocjami, skupił się na zespołowym pokonaniu Thanosa i uratowaniu świata - Spidey, Bucky, Black Panther, Doctor Strange, Groot i wielu innych bohaterów (w tym sam Quill) pozostałoby przy życiu.

Quill

Quill jest winny śmierci superbohaterów w „Infinity War”?

W związku z nie do końca rozważną i niezbyt bohaterską postawą poczciwego Quilla podczas walki z Thanosem w kosmosie, internet huczy od drwin i zarzutów pod jego adresem. Niektórzy fani tworzą tylko zabawne memy, inni - zupełnie na serio nazywają Star-Lorda prawdziwym złoczyńcą 3. części „Avengers”.

 Chris Pratt, który wciela się w lidera Strażników Galaktyki, nie rozumie tej nagonki i uważa, że postawa Star-Lorda była jak najbardziej uzasadniona. W wywiadzie dla RadioTimes.com powiedział:

"

Ludzie zdają się być źli na Star-Lorda. Ale pomyśl tylko - facet patrzył, jak umiera jego matka, jego przyszywany ojciec umarł w jego ramionach i był zmuszony zabić swojego biologicznego ojca. A teraz cierpiał z powodu utraty miłości swojego życia. Myślę więc, że sposób, w jaki się zachował, był bardzo ludzki. Generalnie myślę, że ludzkie odruchy Strażników Galaktyki są właśnie tym, co odróżnia ich od pozostałych superherosów. I nawet gdybyśmy robili to jeszcze setki razy, nie zmieniłbym zupełnie nic. (...) A tak poza tym, ja na przykład winię Thanosa, Ok? Jezu, jak to możliwe, że jemu się za to nie obrywa? "

Całą wypowiedź aktora możecie zobaczyć w poniższym wideo:

Czy Quill powróci w „Avengers 4”?

Z informacji ujawnionych przez Letitię Wright wynika, że Chris Pratt powróci w roli Star-Lorda w „Avengers 4”, co potwierdza teorię, że nie wszystkie śmierci w „Infinity War” były ostateczne i nieodwracalne i tym samym zwiększa szanse Quilla na wybaczenie ze strony fanów. „Avengers 4” ma trafić na ekrany kin w maju 2019 roku. Natomiast sam Chris Pratt zagości na nich o wiele szybciej, bo już 8 czerwca 2018, jako jeden z głównych bohaterów filmu „Jurassic World: Upadłe królestwo”.

Czy w „Avengers: Infnity War” wszyscy zginęli z winy Quilla?

Natalia Hluzow
Tagi: Chris Pratt Strażnicy Galaktyki Avengers: Infinity War