Benedict Cumberbatch miał zagrać złoczyńcę Marvela, zanim dostał rolę Doktora Strange'a

11.05.2022 12:55
Benedict Cumberbatch miał zagrać złoczyńcę Marvela, zanim dostał rolę Doktora Strange'a Fot. Jay Maidment/ Marvel Studios/ THA / Avalon/Photoshot/East News

Tom Hiddleston pierwotnie ubiegał się o rolę Thora, John Krasinski praktycznie był Kapitanem Ameryką (póki Chris Evans nie powiedział "tak"), a teraz dowiadujemy się, że Benedict Cumberbatch miał pojawić się w MCU wcześniej.

Benedict Cumberbatch miał pojawić się w MCU wcześniej

Do ról superbohaterów trzeba być mocno przekonanym - wspomniany Chris Evans początkowo nie chciał podpisywać umowy z Marvel Studios, bo bał się zobowiązać na 70 lat i 450 filmów. Dorósł jednak do tej decyzji, bo przekonał go Robert Downey Jr.

Polecamy

Nieco inaczej było w przypadku Benedicta Cumberbatcha, który wyznał niedawno, że zaproponowano mu rolę w MCU na kilka lat przed tym, gdy stał się Doktorem Strange'em.

Aktorowi zaproponowano rolę Malekitha w "Thorze: Mrocznym świecie". Ta w końcu trafiła do Christophera Eccelstona, który przez kilka lat brawurowo wcielał się w Doktora Who. Jak Cumberbatch wyjaśnił w rozmowie z BBC Radio 1, postanowił wówczas odmówić Marvelowi:

Pomysł na Doktora Strange'a pojawił się kilka lat to tym, jak zrobiłem dla Marvela inny taniec. Chodziło o małą postać, która pojawiła się tylko w jednym filmie i nie miała zbyt dużo do powiedzenia. Wtedy miałem na tyle dużo odwagi, że powiedziałem: "Jestem zaszczycony, że mnie zaprosiliście na imprezkę, ale wolę się wstrzymać i poczekać na coś bardziej soczystego".

Dlatego rola w Marvelu na chwilę była nieosiągalna, ale Cumberbatch długo nie musiał czekać. Aktor wyjaśnił jednak, że początkowo nie chciał za bardzo wcielić się w tę rolę:

Nie gadaliśmy aż do do momentu, kiedy Marvel nie odezwał się do moich agentów. Zacząłem przeglądać stare komiksy i pomyślałem sobie: "Jezu". Strange jest bardzo oldschoolowy, jest trochę mizoginem, jest mocno osadzony w latach 70. W sumie to dość przypałowa postać. Powiedziałem im, że ja tego za bardzo nie widzę. Szybko jednak wytłumaczyli mi, że definitywnie byłby człowiekiem współczesnym, ale z dużą ilością cech charakteru z komiksów. On musi być arogancki i mieć zawyżone mniemanie o sobie. 

Polecamy

Pierwotnie rola Doktora Strange'a miała trafić do... Joaquina Phoenixa. Ten jednak w 2014 roku zrezygnował z roli, opuszczając projekt. Na liście aktorów branych pod uwagę do roli w Marvel Studios byli jeszcze m.in. Tom Hardy i Jared Leto, ale to Cumberbatch był na szczycie listy.

Od tamtego czasu, Cumberbatch był bohaterem dwóch solowych filmów, pojawił się gościnnie w "Thor: Ragnarok", przeżył "Avengers: Infinity War" i "Endgame", a także odgrywał ważną rolę w "Spider-Man: No Way Home". No i oczywiście na jego koncie bankowym pojawiło się kilka zer więcej. Decyzja chyba się opłaciła.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.