03.12.2018 15:35

Brytyjski Instytut Filmowy nie będzie sponsorował filmów, w których pojawiają się złoczyńcy z bliznami na twarzy

Brytyjska instytucja wspomagająca przemysł filmowy rozpoczęła akcję #IAmNotYourVillain, której celem jest kończyć ze stereotypowym ukazywaniem osób z bliznami na twarzy jako złoczyńców.

Ernst Stavro Blofeld (Żyje się tylko dwa razy)
kadr z filmu: Żyje się tylko dwa razy

Czym charakteryzuje się typowy czarny charakter z filmów? Cech może być wiele, ale jedną z nich jest złowieszcza blizna znacząca ich twarz. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale najsłynniejszymi okaleczonymi złoczyńcami są Joker z filmów o Batmanie, Jigsaw - przeciwnik Punishera, Skaza z "Króla Lwa", Freddy Krueger z serii "Koszmar z ulicy Wiązów"Dryden Vos z produkcji "Han Solo: Gwiezdne wojny – historie" czy Ernst Stavro Blofel - antagonista z adaptacji przygód Jamesa Bonda. Ale już niedługo tego typu wizerunek zniknie. Przynajmniej w filmach finansowanych przez Brytyjski Instytut Filmowy.

British Film Institute - #IAmNotYourVillain - co to jest?

Instytucja, która zajmuje się współfinansowaniem brytyjskich produkcji, postanowiła nie wspierać więcej filmów, w których pojawiają się oszpecone czarne charaktery. Powodem ma być odczarowanie wizerunku osoby z blizną na twarzy, który wielu osobom automatycznie kojarzy się z przestępcą lub kimś o złych zamiarach. BFI wszedł we współpracę z fundacją Changing Faces, założoną przez doktora Jamesa Partidge'a w 1992 roku. Organizacja walczy ze stygmatyzacją i dyskryminacją osób, które w wyniku wypadku doznały trwałego okaleczenia widocznych części ciała, głównie twarzy. Takich ludzi jest w Wielkiej Brytanii ponad milion. 

Kampania #IAmNotYourVillain zmaga się z tym problemem w filmach, gdzie często okaleczoną osobą jest czarny charakter. Tego typu ukazywanie ludzi z bliznami na twarzy zakorzenia krzywdzące stereotypy.

"

Wzywamy przemysł filmowy, by zaprzestano ukazywania osób okaleczonych, poparzonych lub ze znamionami na twarzy jako symbolu nikczemności. Zobaczcie naszych Czempionów, którzy mają widoczne uszkodzenia twarzy, mówiących czemu #IAmNotYourVillain (nie jestem twoim złoczyńcą). "

Pomijając krzywdzący wydźwięk ukazywania osób z bliznami na twarzy w roli złoczyńców, tego typu zabieg jest po prostu oklepany, ponieważ pojawia się w historii kina gatunkowego od wielu dekad. Brytyjski Instytut Filmowy angażując się w akcję Changing Faces, przy okazji zachęca filmowców do bardziej twórczego podejścia do ukazywania złoczyńców.

"Zabójcze maszyny - jak film odwraca szkodliwy stereotyp?

Co ciekawe akcja Changing Faces zbiegła się w czasie z premiera filmu "Zabójcze maszyny", w którym główna bohaterka posiada dość sporą bliznę na twarzy. Jednak wizerunek filmowej Hester Shaw różni się od tego, jak ukazano tę postać w książce. Twórcy filmu znacznie zredukowali ślad po obrażeniach, zadanych przed laty głównej bohaterce powieści Philipa Reeve'a. Twórcy w rozmowie z Entertainment Weekly powiedzieli, że zdecydowali się na odstępstwo od oryginału, by urealnić wątek romantyczny. Według reżysera Christiana Riversa widzowie nie uwierzyliby, że jeden z bohaterów zakochał się w okaleczonej Hester, gdyby filmowa postać wyglądała tak, jak opisano to w książce.

Z jednej strony "Zabójcze maszyny" odwracają więc stereotyp, z którym walczy fundacja Changing Faces. Z drugiej, przynajmniej w domyśle, film potwierdza, że dyskryminacja osób okaleczonych jest zjawiskiem funkcjonującym na porządku dziennym i rzeczywiście trzeba z nią walczyć.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: James Bond Koszmar z ulicy Wiązów Król Lew Punisher Joker