Cameo w filmie „Thor: Ragnarok”. Kogo zagrali Matt Damon, Sam Neill i Luke Hemsworth?

Sergiusz Kurczuk
30.10.2017 15:17
Cameo w filmie „Thor: Ragnarok”. Kogo zagrali Matt Damon, Sam Neill i Luke Hemsworth? Fot. Sharon Latham/East News, Marvel/East News

„Thor: Ragnarok” nie jest wyjątkiem w kinowym świecie Marvela. W najnowszej produkcji o superbohaterach nie mogło zabraknąć występów gościnnych. Sprawdź, czy nie przegapiłeś żadnego! Uwaga, artykuł może zawierać informacje, zdradzające fabułę. Czytasz na własną odpowiedzialność. 

Filmy od Marvel Studios słyną z tego, że są naszpikowane smaczkami dla fanów komiksów i kinematografii w ogóle. Twórcy kolejnych superbohaterskich produkcji lubią puszczać oko do spostrzegawczego widza. W nowym filmie o Thorze nie tylko pojawiają się odniesienia do komiksów, ale również momenty nawiązujące do innych hitów MCU. Niepisaną tradycją studia, jest też umieszczanie w małej rólce Stana Lee. Komiksowy scenarzysta tym razem przyczynił się do zmiany image'u głównego bohatera. To właśnie on, jako szalony fryzjer o ostrzu zamiast dłoni, ścina długie loki (nie zamierzona gra słów!) boga piorunów. Ta scena jest zarówno zabawna jak i symboliczna. W końcu to Lee wraz z Jackiem Kirbym stworzyli klasyczny wygląd Thora w 1962 roku.

Występ współtwórcy Marvel Comics nie był jednak jedynym cameo w filmie „Thor: Ragnarok”. Już na początku filmu możemy dostrzec dobrze znane twarze, pojawiające się dosłownie na kilkanaście sekund. Czujny widz dostrzeże w jednej ze scen aż trzech aktorów: Matta Damona, Sama Neilla i Luke'a Hemswortha. W kogo się wcielili?

Matt Damon jako Loki

Przed premierą filmu pojawiły się plotki, że na ekranie pojawi się Matt Damon. Osoby, które były w kinie mogły zobaczyć aktora w roli Lokiego. Jak to możliwe? W „Thorze: Ragnarok” pojawia się fragment, w którym widzimy epilog sztuki teatralnej, odnoszącej się do zakończenia filmu „Thor: Mroczny świat”. Loki ukrywający się pod postacią Odyna, nakazał swoim podwładnym przygotować sztukę na cześć boga psot. Damon gra więc aktora, wcielającego się w Lokiego. Każdy kinoman zauważy też odniesienie do „Dogmy” Kevina Smitha, w której aktor również wcielał się w tego nordyckiego boga. Czemu gwiazdor pokroju Damona zgodził się na taką rolę? Powód jest prosty. Aktor przyjaźni się z Chrisem Hemsworthem i uznał to za wspaniały żart.

Matt Damon Fot. foto: Temporary/East News

Sam Neill jako Odyn

W tym samym przedstawieniu teatralnym pojawia się również Odyn, który widząc wspaniałomyślne poświęcenie się adoptowanego syna, postanawia zbudować mu wielki pomnik, żeby nikt w Asgardzie nie zapomniał i Lokim. W roli aktora grającego króla nordyckich bogów wystąpiła gwiazda „Parku Jurajskiego” Sam Neill. Neill wystąpił juz w innym filmie reżysera „Thora: Ragnarok” - komedii z 2016 roku „Dzikie łowy”. Poza tym po latach znów zagrał w jednej produkcji z aktorem biorącym udział w pierwszej części serii o dinozaurach. W nowej części „Thora” gra bowiem Jeff Goldblum. Miły ukłon w stronę fanów!  

Sam Neill Fot. foto: Piero Oliosi/East News

Luke Hemsworth jako Thor

Chris Hemsworth nie jest jedynym aktorem w rodzinie. Ma jeszcze dwóch braci - Liama i Luke'a. Chris stał się najsłynniejszym z Hemsworthów dzięki roli Thora. Okazało się też, że Liam walczył ze swoim starszym bratem o rolę boga piorunów. Jednak to najstarszy z trójki miał okazję wystąpić w filmie o synu Odyna. Luke Hemsworth jest najmniej rozpoznawalny (no, może kojarzą go fani serialu „Westworld”), ale udało mu się w cielić w aktora grającego Thora. Kolejny żart Chrisa Hemswortha i reżysera filmu, chociaż bardziej spięci odbiorcy, mogą uznać to za nepotyzm...

Luke Hemsworth Fot. foto: Jen Lowery / Splash News/East News

Taika Waitit jako Korg

Taika Waititi Fot. foto: Mayer/face to face/East News

Reżyser „Thora: Ragnarok” jest również aktorem. Można go zobaczyć w wielu produkcjach, ale często gra we własnych filmach. W tym przypadku było podobnie. Co prawda tym razem nie zobaczymy filmowca na ekranie, ale za to go usłyszymy. To właśnie on podkłada głos pod sympatycznego kamiennego Kronanina o imieniu Korg. W komiksach ta postać ma zupełnie inny charakter. Waititi postanowił zagrać kontrastem - groźnie wyglądający kamienny kosmita jest tak naprawdę trochę fajtłapowatym i całkiem miłym kolesiem.

Na koniec małe wyjaśnienie dla wszystkich fanów filmowego Thora. Jeśli zastanawiacie się, gdzie podziała się Lady Sif, to spieszymy z odpowiedzią. Pierwsza ukochana boga piorunów ostatni raz była widziana w serialu „Agents of S.H.I.E.L.D.”. Chociaż wróciła do Asgardu, nie pojawiła się w filmie. Dlaczego? Okazało się, że aktorka ją grająca Jaimie Alexander była brana pod uwagę przez reżysera, ale w czasie trwania zdjęć do „Ragnarok”, pracowała na planie serialu „Blindspot: Mapa zbrodni”. Alexander nie miała po prostu czasu na wzięcie udziału w produkcji Marvel Studios. 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.