Christopher Nolan krytykuje Warner Bros. i HBO Max: "Nie tak traktuje się twórców"

08.12.2020 11:43
Christopher Nolan Fot. Cao ji - Imaginechina/EAST NEWS

Wiele nadchodzących filmów Warner Bros. trafi od razu na HBO Max. Ta decyzja wytwórni nie podoba się Christopherowi Nolanowi, który krytykuje pomysł i samą internetową usługę.

Christopherowi Nolanowi nie podoba się, w którym kierunku zmierzają plany wydawnicze Warner Bros. - wytwórni, z którą od lat współpracuje reżyser. Filmowiec skrytykował pomysł premier blockbusterów bezpośrednio na platformie HBO Max.

Christopher Nolan krytykuje Warner Bros. za przeniesienie premier na HBO Max

Świat po roku 2020 już nie będzie taki jak przedtem. Pandemia koronawirusa zmieniła oblicze wielu aspektów życia na dobre. Jednym z nich jest branża rozrywkowa, a w szczególności świat filmu, który nie tylko w ciągu minionych miesięcy przeżył głęboki kryzys, ale również zauważył alternatywę dla zamkniętych z powodu COVID-19 kin.

Polecamy

Bezwątpienia pandemia przyspieszy nieuniknione - jeszcze większe znaczenie platform streamingowych, na których debiutować będą filmy dotychczas zarezerwowane dla kin. Większość wytwórni z Hollywood wstrzymała się z premierami do przyszłego roku, ale szefowie Warner Bros. postanowili zaryzykować i zapowiedzieli, że najważniejsze produkcje w ich planie wydawniczym trafią niebawem w tym samym czasie do multipleksów oraz na HBO Max.

Zobacz także

Ta decyzja Warnera już odbiła się echem na amerykańskiej giełdzie. Po ogłoszeniu nowych planów wydawniczych notowania sieci kin AMC Theatres i IMAX zaczęły gwałtownie spadać. Nietypową sytuację w rozmowie z The Hollywood Reporter skomentował Christopher Nolan - jeden z najważniejszych twórców współczesnego kina, który niejednokrotnie współpracował z Warnerem. Nie obyło się bez słów krytyki.

Ich decyzja nie ma sensu z ekonomicznego punktu widzenia i nawet najbardziej przypadkowy inwestor z Wall Street dostrzega różnicę między zakłóceniem a dysfunkcją. Niektórzy z największych filmowców i najważniejsze gwiazdy filmowe w naszej branży położyli się spać, myśląc, że pracują dla najlepszego studia filmowego i obudzili się, by dowiedzieć się, że pracują dla najgorszej platformy streamingowej.

Nolan odniósł się do dwóch ważnych kwestii. Jedną jest wpływ decyzji Warner Bros. na ekonomiczną sytuację amerykańskiej branży filmowej. Ograniczenie seansów kinowych i jednoczesne przeniesienie premier do internetu może negatywnie odbić się na dystrybutorach filmowych i właścicieli sieci multipleksów i małych kin.

Polecamy

Drugą sprawą jest zdaniem reżysera nieuczciwe postępowanie wobec twórców i gwiazd współpracujących z wytwórnią. Filmy takie jak "Wonder Woman 1984", "Matrix 4", "Obecność 3", "Godzilla kontra Kong", "Diuna" czy "Kosmiczny mecz 2" powstały z myślą o premierze na wielkim ekranie. Wydania domowe czy premiera na platformach streamingowych do jedna z końcowych faz życia kinowych hitów. W tym przypadku dotychczasowa kolej rzeczy została zaburzona.

Zobacz także

Tę drugą kwestię Nolan rozwinął w rozmowie z  ETOnline.

Mają jednych z najlepszych filmowców na świecie, jedne z największych gwiazd na świecie, które w niektórych przypadkach pracowały przez lata nad tymi przedsięwzięciami, często bardzo im bliskimi, z założenia wielkoekranowymi doświadczeniami. Mają być dostępne dla jak najszerszej publiczności ... A teraz ich filmy są wykorzystywane jako lider strat w usłudze streamingu online - dla raczkującej platformy streamingowej - bez żadnych konsultacji ... Tak, wydaje mi się, że nie tak, powinno się traktować filmowców, gwiazdy i ludzi, którym, ci faceci, wiele dali kasy za te projekty. Zasługiwali na konsultacje i rozmowę o tym, co się stanie z ich dziełami.

Myślę, że wszystkie studia wiedzą, że kinowe oglądanie filmów powróci i w dłuższej perspektywie będą bardzo ważną częścią ekosystemu. To, co teraz dzieje się w naszej branży, to wielorakie wykorzystanie pandemii jako wymówki dla tego rodzaju walki o krótkoterminową przewagę.

Trudno się dziwić Nolanowi, że jest zły na Warner Bros., tym bardziej, jeśli szefowie wytwórni nie skonsultowali z twórcami, co w niedalekiej przyszłości stanie się z ich filmami.

Polecamy

Warto jednak pamiętać, że Warner nie zrezygnował całkowicie z premier kinowych, a nowości na HBO Max trafią w ograniczonej formie. Pojawią się na platformie jedynie na trzydzieści dni od premiery. Niewykluczone, że dostęp do tych tytułów trzeba będzie wykupić poza abonamentu do usługi, jak miało to miejsce w przypadku podobnej decyzji Disneya. Czy pomysł na dwutorową dystrybucję odbije się Warner Bros. czkawką? A może wytwórnia wyznaczy nowy szlak, którym w przyszłości będzie podążać cała branża filmowa? Przekonamy się za jakiś czas.

Polecamy
Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.