Co DCEU „ściągnęło” od MCU?
Sergiusz Kurczuk
16.11.2017 15:12
Co DCEU „ściągnęło” od MCU? Fot. Courtesy of Warner Bros. Pictures/East News, Everett Collection/East News

Filmowe uniwersum DC Comics wciąż stara się dogonić sukces konkurencji, czyli Marvel Studios. Warner Bros. próbuje pójść w ślady filmowego świata ze Stajni Pomysłów, niestety często przenosząc całe wątki. Co w DCEU zostało podpatrzone w MCU?

Kiedy Marvel Studios rozpoczynało fazę pierwszą budowania swojego własnego świata filmowego, nikt nie spodziewał się tak ogromnego sukcesu. W niecałe 10 lat zdołano stworzyć kilkanaście filmów o największych superbohaterach Marvela. A w planach są kolejne produkcje na podstawie komiksów! Studio Warner Bros., które posiada prawa do postaci z DC Comics, szybko zorientowało się, że należy pójść podobną drogą i zadowolić fanów Batmana, Wonder Woman, Supermana, Flasha i innych bohaterów. 

I chociaż „Wonder Woman” jest najlepiej zarabiającym filmem o debiucie superbohatera, w ogólnym rozrachunku filmy Marvel Cinematic Universe wypadają lepiej od tych z DC Extension Universe. Nie można winić Warner Bros. za chęć stworzenia spójnego świata, jednak podejrzanie często motywy z filmów Marvela pojawiają się również w DCEU. Postanowiliśmy zebrać dla Was najlepsze przykłady tego zjawiska.

1. Uniwersum

DCEU

Najbardziej rzucająca się w oczy zbieżność. Oczywiście Marvel Studios nie ma monopolu na używanie tego samego świata, w którym dzieją się kolejne filmy, ale mamy nieodparte wrażenie, że gdyby nie filmy bazujące na komiksach z Domu Pomysłów, do tej pory nie otrzymalibyśmy produkcji, w której koegzystują tacy bohaterowie jak Batman, Superman czy Wonder Woman. Chociaż DCEU jest nieco młodsze, z roku na rok zapełnia się nowymi herosami. Na razie w porównaniu z o wiele bogatszym światem MCU wypada blado, ale jeszcze wszystko przed Warner Brothers.

2. Atmosfera

DCEU vs MCU

Jednym z najczęściej krytykowanych elementów filmów DCEU jest atmosfera. Opowieści były mroczne podobnie jak kolorystyka. Trochę kolorytu wprowadziły dopiero „Legion Samobójców” i „Wonder Woman”, dzięki czemu uniwersum trochę się ożywiło. Oczywiście nie każdy film superboahterski musi balansować na pograniczu parodii, jak „Thor: Ragnarok”, ale pójście w kierunku lżejszej historii, jest jednym ze składników sukcesu MCU.

3. Joss Whedon

Joss Whedon

Nazwisko tego reżysera do tej pory było utożsamiane z pierwszą częścią „Avengers”. Na filmowcu spoczęła duża odpowiedzialność, bo jako pierwszy w historii kina podjął się przeniesienia na duży ekran przygód kultowej grupy herosów. Kiedy tragedia rodzinna zmusiła Zacka Snydera z ustąpienia krzesełka reżysera filmu „Liga Sprawiedliwości”, jego miejsce zajął Whedon, który miał doszlifować produkcję. Wybór zastępcy nie był przypadkowy, a sukces kasowy  „Avengers” na pewno był jedną z przyczyn decyzji szefów studia. 

4. Adewale Akinnuoye-Agbaje

DCEU vs MCU

Aktor, który słynie z roli Mr. Eko z serialu „Lost”, wystąpił w filmie „Thor: Mroczny świat” w roli Mrocznego Elfa Algrim, który został przemieniony w potężnego przeciwnika boga piorunów o imieniu Kurse. Akinnuoye-Agbaje przez większość filmu ukrywa się pod toną charakteryzacji. Podobnie jest w „Legionie Samobójców”, w którym wciela się w Killer Croca. Śmierć bohatera granego w MCU spowodowała, że Akinnuoye-Agbajestał się pierwszym aktorem występującym w filmach obu marek.

5. Sceny po napisach

DCEU vs MCU

Oczywiście sceny po napisach nie są pomysłem Marvel Studios, ale obecnie nie ma widza, który nie siedzi do samego końca na sali kinowej, by zobaczyć, co twórcy zostawili jako wisienkę na torcie. W tym momencie ukryte sceny są w pewnym sensie tradycją filmów na podstawie komiksów Marvela. Początkowo w produkcjach DCEU nie było podobnych zabiegów, jednak już w „Legionie Samobójców” i „Lidze Sprawiedliwości” warto zostać w kinie do samego końca. 

6. Scena tańca

DCEU vs MCU

W „Strażnikach Galaktyki” pojawia się scena, w której Star-Lord uczy Gamorę, czym jest taniec. Dzięki temu fragmentowi widz może zbliżyć się do postaci i zobaczyć je w bardziej kameralnej sytuacji. W „Wonder Woman” pojawia się podobny moment. Steve Trevor pokazuje Wonder Woman, jak wygląda wolny taniec. 

7. Młody rekrut

DCEU vs MCU

W „Kapitanie Ameryce: Wojnie Bohaterów” pojawia się młody Peter Parker, którego do swojej drużyny rekrutuje Tony Stark. W „Lidze Sprawiedliwości” Bruce Wayne odnajduje Barry'ego Allena i przekonuje, żeby dołączył do jego supergrupy. W obu przypadkach między bohaterami rodzi się relacja mistrz-uczeń, w której starszy bohater uczy młodszego odpowiedzialności. Pomijamy oczywistą paralelę między Batmanem i Iron Manem.

8. Nazistowski czarny charakter

DCEU vs MCU

Przeciwnikiem Steve'a Rogersa w filmie „Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie” jest Johann Schmidt znany lepiej jako Red Skull. Pseudonim wziął się od okaleczonej twarzy Schmidta, przypominającej ludzką czaszkę. Ma do dyspozycji pomocnika - szalonego naukowca Arnima Zolę. Oczywiście oboje są Niemcami. Podobnie jak główni przeciwnicy Wonder Woman. No dobra, generał Ludendorff nie do końca, ale doktor Poison, nie dość, że jest szalonym naukowcem, to jeszcze ma okaleczoną twarz!

9. Zbroja

DCEU vs MCU

Iron Man bez swojej zbroi jest zwykłym kolesiem z kupą kasy. Podobnie jest z Batmanem i jego kostiumem. Obaj musieli jednak dokonać małego upgrade'u swoich wynalazków, żeby mieć szanse z o wiele silniejszymi przeciwnikami. W filmie „Avengers: Czas Ultrona” Tony Stark stworzył zbroję Hulkbuster, by okiełznać szał Hulka. Natomiast Bruce Wayne w produkcji „Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości”, podrasował swój kostium, by stanąć do walki z jeszcze większym zagrożeniem - Człowiekiem ze Stali. 

10. Dwóch Steve'ów

DCEU vs MCU

Kolejne podejrzane podobieństwo między pierwszą częścią „Kapitana Ameryki” i „Wonder Woman”. W obu filmach występuje bohater o imieniu Steve. Jeden to oczywiście Steve Rogers czyli Kapitan, a drugi, Steve Trevor, czyli ukochany Diany. Obaj są amerykańskimi żołnierzami walczącymi na froncie wojen światowych i obaj poświęcają swoją miłość dla dobra ogółu. Rogers i Trevor giną (okej, Kapitan nie do końca) w samolotach bombowych, które pilotują w kierunku oddalonym od cywilizacji. 

Bonus!

DCEU vs MCU

Dodatkowe miejsce w zestawieniu postanowiliśmy poświęcić Aquamanowi. Tym razem DCEU postanowiło „zainspirować się”... komiksowym Namorem the Sub-Marinerem. Złośliwi twierdzą, że Sub-Mariner to marvelowska wersja Aquamana. Jakim więc cudem Warner Bros. wzoruje się na Marvel Comics? Chodzi o wygląd filmowego Aquamana, który trochę różni się od papierowej wersji. W latach 90. komiks o Namorze rysował Jae Lee, który zmienił wizerunek władcy mórz. Według nas Sub-Mariner z tamtego okresu... wygląda jak Aquaman z DCEU!

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.