Cyfrowy James Dean to dopiero początek. W planach jest przywrócenie do życia innych zmarłych gwiazd kina

13.11.2019 13:27
Cyfrowy James Dean to dopiero początek. W planach jest przywrócenie do życia innych zmarłych gwiazd kina Fot. LFI/Avalon.red/REPORTER

Twórcy filmu "Finding Jack" przywrócą do życia Jamesa Deana dzięki efektom CGI. Okazuje się, że w planach jest przywrócenie do życia innych zmarłych gwiazd Hollywood.

Chcielibyście zobaczyć zupełnie nowy film z Marylin Monroe? Albo jak Marlon Brando prezentowałby się w kolejnym filmie Marvela? Niedługo te fantazje mogą się spełnić. Ekipa odpowiedzialna za cyfrowe wskrzeszenie Jamesa Deana planuje przywrócić do życia inne zmarłe gwiazdy kina.

Specjaliści od efektów CGI chcą przywrócić do życia ikony Hollywood

Jak podaje Variety, niebawem kina znowu mogą należeć do prawdziwych legend filmu. Zespół, który po 64 latach od śmierci ożywi na dużym ekranie Jamesa Deana w filmie "Finding Jack", zapowiedział, że planuje przywrócić na ekrany inne wielkie nazwiska.

Przeczytaj także

Studio Observe Media połączyło się z CMG Worldwide i wspólnymi siłami powołuje do życia nową komórkę - Worldwide XR. Jej zadaniem jest stworzenie kolejnych cyfrowych aktorów do przyszłych przedsięwzięć filmowych, ale również różnych projektów związanych z wirtualną rzeczywistością. Szef Worldwide XR - Travis Cloyd postanowił krótko skomentować cel swojego zespołu.

Influencerzy przychodzą i odchodzą, ale legendy nigdy nie umierają.

Jak podaje źródło, Worldwide XR posiada obecnie prawa do wizerunków ponad 400 nieżyjących gwiazd Hollywood. Wśród nich pojawiają się między innymi Andre the Giant, Burt Reynolds, Bettie Page, Maya Angelou oraz Lou Gehrig. Prawdopodobnie wraz z rozwojem firmy ilość i ranga nazwisk, będzie się powiększać.

Przeczytaj także

Nowy pomysł CMG może nie spodobać się części środowiska filmowego i widzów. Po ogłoszeniu, że Dean zostanie ożywiony na potrzeby dramatu wojennego "Finding Jack" wielu filmowców i aktorów zareagowało na ten fakt krytyką. Wśród nich znaleźli się Chris Evans, Elijah Wood oraz Zelda Williams.

Jestem pewien, że byłby tym podekscytowany. To jest okropne. Może jeszcze powinniśmy stworzyć komputer, który namaluje nam nowego Picassa. Albo napisze kilka kawałków nowego Johna Lennona. To kompletny, bezwstydny brak zrozumienia.

NIE. To w ogóle nie powinno powstać.

Rozmawiałam o tym z przyjaciółmi od LAT i nikt mi nie wierzył, że przemysł spojrzy przychylnym okiem na to kiedy technologia się poprawi. Czy to tylko reklama filmu, czy nie, robienie z martwych marionetek i staje się okropnym precedensem, jeżeli chodzi o przyszłe filmy.

Cloyd odpiera krytykę, radząc sceptykom, by myśleli o nadchodzącym występie zmarłej gwiazdy "Buntownika bez powodu" jako "Jamesie Deanie 2.0".

Przeczytaj także

"Finding Jack" - kiedy premiera nowego filmu z Jamesem Deanem?

Scenariusz filmu został oparty na powieści pod tym samym tytułem autorstwa Garetha Crockera. Za produkcję odpowie Magic City Films - firma, której udało się nabyć prawa do wykorzystywania wizerunku Jamesa Deana. Zdjęcia mają rozpocząć się 17 listopada 2019 roku. Światowa premiera "Finding Jack" została zaplanowana na 11 listopada 2020 roku, czyli  dzień, w którym w USA obchodzony jest Dzień Weteranów.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Lucasfilm ma cyfrowe skany wszystkich postaci z "Gwiezdnych Wojen"

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.