30.11.2018 14:35

Czy nowa wersja "Króla Lwa" naprawi błąd oryginału?

Fani oryginalnego "Króla Lwa" dopatrzyli się pewnej niekonsekwencji w morale animacji Disneya. Czy twórcy remake'u pozbędą się problemu?

Król Lew
foto: kadr z filmu Król Lew

"Król Lew" z 1994 roku należy do jednych z najsłynniejszy produkcji Disneya. Dla wielu fanów animacji, ten film jest niedoścignionym wzorem do naśladowania. Okazuje się jednak, że w ciągu 24 lat wielokrotnego oglądania "Króla Lwa" fani natknęli się na pewien problem fabularny, który może sprawiać problem niektórym widzom. Czy nowa wersja klasyki naprawi ten błąd?

"Król Lew" - czy remake pozbędzie się problemu z oryginału?

Jak to możliwe, że twórcy, pięknej, wzruszające, kolorowej animacji pełnej afrykańskich stworzeń mogli popełnić wpadkę w fabule "Króla Lwa"? Być może scenarzyści chcieli podbić dramatyzm sytuacji Simby, albo po prostu nie zwrócili uwagi na dość smutne przesłanie płynące z jednego z wątków. To, że Skaza uknuł intrygę, by pozbawić swojego brata i jego syna tronu wiedzą chyba wszyscy. Co gorsza zrzucił winę za śmierć Mufasy na małego Simbę, który przerażony, tym co rzekomo zrobił, sam skazał się na wygnanie. Po latach spotyka przyjaciółkę z dzieciństwa imieniem Nala, która próbuje namówić go, by wrócił do Lwiej Krainy i zdetronizował swojego niegodziwego stryja.

Simba nadal wierzy, że Mufasa zginął z jego winy, więc nie zgadza się na propozycję Nali. Na szczęście wkracza mandryl Rafiki, który dzieli się swoją mądrością z młodym lwem.

Małpa przekonuje Simbę, że nie należy uciekać przed swoimi przewinieniami, tylko wyciągnąć z nich naukę na przyszłość. Rafiki przekonuje Simbę, że powinien wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i tym samym namawia go do powrotu na Lwią Skałę. Syn Mufasy postanawia zastosować się do tego, co powiedział mu Rafiki i wraca do domu. Simba wyznaje wszystkim, że to on jest odpowiedzialny za śmierć dawnego króla i chce wziąć odpowiedzialność za to, co zrobił wiele lat temu. W tym momencie wszyscy się od niego odwracają.

Dirk Libbey z portalu Cinema Blend zwraca uwagę na fakt, że nikt nie próbuje zrozumieć, czy wesprzeć Simby. Jego wyznanie spotyka się z niedowierzaniem i strachem. Nikt nie próbuje przekonać Simby, że nawet jeśli to, co się wydarzyło jest prawdą, był wówczas dzieckiem i nie powinien się obwiniać. Nagle wkracza Skaza i prawie pokonuje młodego lwa. W końcu intryga stryja wychodzi na jaw, Simba odzyskuje królestwo... i wszystko wraca do normy. Niektórzy mogą więc wyciągnąć wniosek, że nie ma sensu brać odpowiedzialności za swoje czyny, ponieważ konsekwencją będzie i tak osamotnienie i brak wsparcia.

Czy Simba jest odpowiedzialny za śmierć Mufasy?

Pytanie na powyższe pytanie brzmi negatywnie. Nie wie o tym jednak nikt poza Simbą, Skazą i jego poplecznikami. Nawet mądry Rafiki nie wie jak było naprawdę - jedyna postać, która mogłaby wstawić się za lwem podczas konfrontacji z rodziną. Nie ulega jednak wątpliwości, że Simba popełnił błąd, który wykorzystał jego stryj. Film dla dzieci powinien nieść przesłanie, że każdy ma prawo do niego, nawet jeśli skutkuje on strasznymi konsekwencjami.

Trudno powiedzieć, czy produkcja w reżyserii Jona Favreau zmieni ten problematyczny fragment oryginału. Oczywiście film będzie się miejscami różnił od kreskówki z 1994 roku, ale prawdopodobnie będą to kosmetyczne zmiany. Twórcy zapowiedzieli między innymi nową postać, a ze zwiastuna wynika, że zwierzęta będą zachowywać się bardziej jak odpowiedniki z realnego świata. Całkiem możliwe, że scenarzyści zauważyli pewną niekonsekwencję w zachowaniu postaci i naprawią ten wątek. Przekonamy się o tym 19 lipca 2019 roku, kiedy nowy "Król Lew" wejdzie na ekrany kin.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Król Lew Disney