Czy wiesz, że Bruce Willis miał początkowo grać Billa w "Kill Billu"?

19.12.2019 11:45
Czy wiesz, że Bruce Willis miał początkowo grać Billa w "Kill Billu"? Fot. kadr z filmu Pulp Fiction

"Kill Bill" to jeden z najbardziej znanych filmów Quentina Tarantino. Okazuje się, że mógł wyglądać zupełnie inaczej. W tytułowej roli miał wystąpić Bruce Willis.

W dorobku Quentina Tarantino figuruje dość mała w porównaniu z innymi reżyserami ilość filmów, ale każdy z nich jest wyjątkowym dziełem, które kochają fani na całym świecie. Nie inaczej jest w przypadku dwuczęściowej serii "Kill Bill". Filmowiec zdradził, że początkowo obsada filmu miała wyglądać zupełnie inaczej.

"Kill Bill" - Bruce Willis jako Bill?

W filmie z 2003 roku, mocno inspirowanym azjatyckimi produkcjami akcji z lat 70., poznajemy płatną zabójczynię o pseudonimie Czarna Mamba (Uma Thurman), która budzi się po latach ze śpiączki i zamierza zemścić się na osobach, które chciały ją zabić. Kobieta morduje swoje kolejne cele, by dotrzeć do osoby odpowiedzialnej za masakrę sprzed lat - tytułowego Billa, w którego wcielił się David Carradine.

Okazuje się, że Carradine wcale nie był pierwszym wyborem Tarantino na etapie pisania scenariusza. Filmowiec chciał zaangażować do "Kill Billa" dwóch innych aktorów, o czym opowiedział w podcaście Reel Blend.

Napisałem Billa dla Warrena Beatty, ale okazało się, że to nie wypaliło. Wtedy obsadziłem Davida Carradine'a i trochę go przepisałem dla Davida Carradine'a. Bruce [Willis] miał być moim trzecim wyborem... Kiedy przeczytałem oryginalny scenariusz "Kill Billa", trochę mnie teraz rozwaliło, bo to była wersja Warrena Beatty'ego.

Kiedy patrzę teraz na oryginalną wersję, wiesz, Bill był bardziej typem złej wersji Jamesa Bonda. Okej? Nie jak bondowski złoczyńca, tylko zły Bond. Taki był, miał w sobie cechy Warrena Beatty'ego. Szczerze, prawdę mówiąc, nie musiałbym aż tak przepisywać scenariusza, jeśli obsadziłbym Bruce'a. Właściwie Bruce też mógłby zagrać tego złego Jamesa Bonda i chyba teraz przychyliłbym się do jego osobowości w większym stopniu. Mniej Cristala, więcej Coorsa i już. Mniej szampana, więcej piwa.

Przeczytaj także

Koniec końców, Tarantino wybrał jednak Carradine'a, który wcielił się w głównego antagonistę serii. Czy Bruce Willis rzeczywiście byłby lepszym Billem? Niestety nigdy się nie przekonamy.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Najlepsze filmy z Brucem Willisem. "Szklana pułapka", "Pulp Fiction" i inne

Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.